19 dni – stacjonarnie i online – z kinem azjatyckim. Czas na 17. edycję Pięciu Smaków
15 listopada, 2023
Geniusz, ikona, legenda. Biografia Pabla Picassa w 50. rocznicę śmierci artysty
20 listopada, 2023

Klasyczny mit oczami wielkich i współczesnych artystów. Wystawa „Arkadia” w MNW

Na ekspozycji można podziwiać dzieła sztuki od wczesnego renesansu do współczesności (fot. Bartosz Bajerski/MNW)

Dzieła sztuki od wczesnego renesansu do współczesności: obrazy, rzeźby, rysunki i ryciny, fotografie, a także przykłady rzemiosła artystycznego (tapiserie, ceramikę, kostiumy). To wszystko można oglądać na nowej wystawie czasowej, zatytułowanej „Arkadia” w Muzeum Narodowym w Warszawie. W jednym miejscu udało się zgromadzić wielkie nazwiska malarstwa europejskiego, takie jak: Claude Lorrain, François Boucher, Jean-Baptiste Pater, Camille Corot, Henryk Siemiradzki, Zofia Stryjeńska, Arnold Böcklin, Pierre Bonnard, Józef Mehoffer czy Jacek Malczewski. Nie zabraknie także artystek i artystów współczesnych, m.in. Mirosława Bałki, Jarosława Kozakiewicza, Diany Lelonek, Cecylii Malik, Agnieszki Piksy, Karola Radziszewskiego i Anny Siekierskiej. Prezentowane są również prace najmłodszego pokolenia, nawiązujących do klasycznego mitu Arkadii poprzez refleksję o stanie Ziemi i degradacji przyrody wskutek postępu technologicznego. Obiekty pochodzą przede wszystkim ze zbiorów MNW, ale też z innych kolekcji polskich (m.in. z Muzeum Łazienek Królewskich, Zamku Królewskiego na Wawelu, Muzeum Narodowego w Krakowie, Muzeum Narodowego w Poznaniu) oraz muzeów zagranicznych (m.in. Musée du Louvre, Musée d’Orsay w Paryżu, Kunsthistorisches Museum Wien). Atutem wystawy jest również aranżacja, przenosząca publiczność jesienno-zimową porą w sam środek rajskiej, zielonej Arkadii. Ekspozycja w Muzeum Narodowym w Warszawie, którego mecenasem jest Polska Grupa Energetyczna PGE – potrwa do 17 marca 2024 roku.

Choć rzeczywista Arkadia, grecki region na Peloponezie, była skalista, surowa i nieurodzajna, rzymski poeta Wergiliusz uczynił ją w Bukolikach krainą szczęśliwości i rozkoszy. Zamieszkiwali ją pasterze, nimfy i fauny, przynosiła błogie wytchnienie od zgiełku miasta i działalności publicznej. Wokół panowała wszechpotężna przyroda, królowała zmysłowa miłość, muzyka i poezja. Arkadia szybko stała się dla starożytnych marzeniem o idealnym świecie, iluzją niemożliwego szczęścia i niedoścignionego piękna.

Antyczne marzenia o Arkadii kultywowano we Włoszech doby renesansu, na dworach książęcych i w miastach, wśród patrycjatu. W wiejskich posiadłościach, wśród antycznych zabytków, w otoczeniu rozkwitającej przyrody, realizowano model życia wypełniony bankietowaniem, flirtowaniem, czytaniem poezji, muzykowaniem i śpiewem. Idylla ta pojawiała się w poezji i sztukach pięknych w całej Europie, ponieważ do Italii podróżowali młodzi artyści. Arkadyjskie krajobrazy włoskie zagościły m.in. w twórczości Francuza Claude’a Lorraina. Pełne finezji i wdzięku włoskie wzorce stopniowo przyjmowały elity innych regionów Europy.

(fot. Bartosz Bajerski/MNW)

Arkadie Północy i sielskie zabawy arystokracji

Włoski model arystokratycznego życia, sportretowany m.in. w pejzażu Jacquesa van der Wijena, stawał się modny w całej Europie. Sielankowe pejzaże, satyrowie, fauny i nimfy weszły na stałe do katalogu tematów artystów północnych. Rytowali je np. Albrecht Altdorfer i Sebald Beham. Holendrzy mieli własną arkadię, przystającą do miejscowych realiów: w opisach literackich sławiono sielskie uroki nadmorskich wydm oraz cienistych lasów okolic Haarlemu. Adaptowana do rodzimych warunków idylla w ziemiańskich posiadłościach to także jeden z fundamentalnych polskich mitów kulturowych.

W XVIII wieku zapanowała w Europie moda na włoskie ogrody malownicze. Dawały one złudzenie arkadyjskiej naturalności i swobody. Taką estetykę propagowały arystokratyczne elity. Królowa Maria Antonina stworzyła w Wersalu sztuczną wioskę Hameau de la Reine. W oświeceniowej Rzeczypospolitej podobne ogrody zakładali m.in. Helena Radziwiłłowa w Arkadii pod Nieborowem, Izabela Czartoryska w Powązkach i Puławach oraz król Stanisław August w warszawskich Łazienkach. Ogrody, parki widokowe i sztuczne laski tworzyły scenerię dla pikników, gier i zalotów. Inscenizowano sceny pasterskie i ludowe. Takie „spektakle w naturze” malowali m.in. François Boucher i Jean-Pierre Norblin de la Gourdain.

(fot. Bartosz Bajerski/MNW)

Arkadia w słowiańskim kolorycie oraz queerowe arkadie

W XIX wieku iluzja powrotu do świata pierwotnych wartości znalazła wyraz w ideologii odrodzenia kultur wiejskich i podań ludowych. Arkadia przeniosła się wówczas w obszar badanego przez etnografów folkloru. Na terenach Polski pierwotnej niewinności poszukiwano na Podhalu, w Karpatach Wschodnich i w mitologii Słowiańszczyzny. Antyczne nimfy stopniowo przemieniały się w słowiańskie rusałki z obrazów Jacka Malczewskiego i Witolda Pruszkowskiego. Mieszkaniec klasycznej Arkadii stał się teraz krzepkim, wiejskim grajkiem, nieskażonym cywilizacją, ale mającym dostęp do świata nadprzyrodzonego. Inspiracje te widać także m.in. w twórczości Zofii Stryjeńskiej. Europejscy twórcy odkrywali też m.in. folklor Bretanii czy wysp Pacyfiku. Wschodnią odsłonę arkadyjskiego wytchnienia oferowała Azja.

Mit arkadyjski zyskał ujęcie queerowe na przełomie XIX i XX wieku, wraz narodzinami naukowego dyskursu o nieheteronormatywności. Pionier aktu fotograficznego baron Wilhelm von Gloeden uczynił sycylijską Taorminę queerową arkadią. Jego wystudiowane fotografie nagich młodzieńców zdobywały nagrody, ilustrowały magazyny prasowe i były reprodukowane na tysiącach pocztówek. Aura takiej arkadii pojawia się także m.in. w twórczości Krzysztofa Junga, performera, rysownika i malarza. W tzw. Jungówce pod Warszawą stworzył odwiedzane przez grono przyjaciół ustronie – rodzaj arkadii przeciwstawiającej się oficjalnemu dyskursowi o seksualności.

(fot. Bartosz Bajerski/MNW)

Dystopie współczesności

W XX wieku utopie idealnego społeczeństwa – socjalizm, komunizm, narodowy socjalizm – wyradzały się w totalitarne dystopie, co znalazło odzwierciedlenie w twórczości licznych artystów. Prezentowana na wystawie praca Bambi z wideoinstalacji Winterreise Mirosława Bałki ukazuje sarny – ucieleśnienie niewinnej arkadyjskiej natury – podchodzące pod druty Birkenau i zderzające się z pozostałością machiny ludobójstwa. Obrazem dystopii życia w PRL-u jest Niebo Zbyluta Grzywacza. Artysta portretuje ludzi stojących w kolejce przed sklepem na szaroburej ulicy, nad którą rozciąga się niebo pokryte chmurami z mięsa. XXI wiek przyniósł też poczucie globalnego zagrożenia ekologicznego.

Świadomość przeobrażeń Ziemi pod wpływem radykalnej eksploatacji jej zasobów, utrata więzi z naturą, kryzys życia wspólnotowego oraz nadchodząca katastrofa klimatyczna wywołują niepewność i grozę. Prowokują pytania, czy powrót do Arkadii w ogóle jest możliwy.

(fot. Bartosz Bajerski/MNW)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *