Męska przyjaźń na tle relacji człowieka z naturą. Film „Osiem gór” już w kinach
2 czerwca, 2023
„Abakanowicz. Trauma i sława”. Pierwsza biografia najgłośniejszej polskiej artystki
4 czerwca, 2023

„Bez gorsetu. Camille Claudel i polskie rzeźbiarki XIX wieku”. Nowa wystawa w MNW

(fot. Bartosz Bajerski)

Natalia Andriolli, Tola Certowicz, Maria Gerson-Dąbrowska, Amelia Jadwiga Łubieńska, Jadwiga Milewska, Felicja Modrzejewska czy Antonina Rożniatowska. To przedstawicielki pionierskiej generacji polskich rzeźbiarek XIX wieku, które przetarły szlak kolejnym pokoleniom artystek. Im właśnie została poświęcona nowa wystawa czasowa w Muzeum Narodowym w Warszawie – zatytułowana „Bez gorsetu. Camille Claudel i polskie rzeźbiarki XIX wieku”. Ekspozycja ma na celu przywrócenie pamięci o zapomnianych artystkach i przyznanie należnego im miejsca w dziejach sztuki. Większość z nich żyła i tworzyła w tym samym czasie co słynna Camille Claudel. Ekspozycja w stolicy jest pierwszą prezentacją prac tej francuskiej artystki w Polsce. Podkreśleniu polsko-francuskich relacji artystycznych służy prezentacja takich dzieł jak: „Walc”, „Opuszczenie” i „Plotkarki”. Pojawiła się także słynna rzeźba „Psyche pogrążona w tajemnicy” Hélène Bertaux , ówczesnej aktywistki zasłużonej dla walki o wstęp kobiet na akademię. Wystawa, która zrealizowana została we współpracy z Musée Rodin w Paryżu, Musée Camille Claudel w Nogent-sur-Seine i Musée Sainte Croix w Poitiers, jest dostępna dla zwiedzających do 10 września.

W XIX wieku w Europie rzeźbiarstwo, wymagające ciężkiej pracy w brudzie i pyle, nadal traktowano jako typowo męską profesję, a modelowanie nagich ciał uważano za zajęcie nieodpowiednie dla kobiet. Był to jednocześnie czas formowania się ruchów i organizacji kobiecych, podejmujących walkę o równouprawnienie w różnych obszarach życia. Kobiety zaczęły aktywnie zaznaczać swoją obecność – także na polu sztuki rzeźbiarskiej, a do głosu doszło pokolenie artystek, które skutecznie przełamywało społeczno-obyczajowe ograniczenia swojej epoki. Kobiety zabiegały o możliwość kształcenia się w tej – zarezerwowanej dotąd dla mężczyzn – dziedzinie sztuki i uzyskanie tytułu zawodowego. Nauki pobierały na kursach i w prywatnych akademiach. Prym w edukacji artystycznej kobiet wiodła Francja, ale podobne inicjatywy szybko pojawiły się także w innych państwach europejskich.

W XIX wieku na ziemiach polskich istniało kilka prywatnych szkół artystycznych, w których mogły się kształcić kobiety. W Warszawie najważniejszą była szkoła Wojciecha Gersona. Ukończyło ją kilka późniejszych rzeźbiarek, choć samej rzeźby tam nie nauczano. W Krakowie z kolei funkcjonowało tzw. Baraneum, czyli Wyższe Kursy dla Kobiet dr. Adriana Baranieckiego, gdzie pracownię rzeźby prowadził Marcel Guyski. Naturalnym wyborem dla wielu Polek była też nauka za granicą, głównie w Paryżu, ówczesnej stolicy sztuki. Wątki paryskie pojawiają się we wszystkich niemalże życiorysach polskich pionierek rzeźbiarstwa.

(fot. Bartosz Bajerski)

Pierwsze polskie rzeźbiarki

Większość Polek, które w XIX wieku rzeźbiły zawodowo, pochodziła z zamożnych rodzin ziemiańskich. Pierwszą rzeźbiarką znaną z imienia i nazwiska była Helena Skirmuntt. Po ukończeniu zagranicznej edukacji prowadziła pracownię rzeźbiarską na Wołyniu. W związku z zaangażowaniem w powstanie styczniowe została aresztowana, pozbawiona majątku i zesłana w głąb Rosji. Na wystawie w MNW zaprezentowano również twórczość Natalii Andriolli, Toli Certowicz, Marii Gerson-Dąbrowskiej, Amelii Jadwigi Łubieńskiej, Jadwigi Milewskiej, Felicji Modrzejewskiej, Antoniny Rożniatowskiej i innych. Pomimo społecznych i obyczajowych ograniczeń całkowicie poświęciły się one rzeźbiarstwu. Wystawa obrazuje różnorodność stosowanych przez XIX-wieczne rzeźbiarki form i materiałów, a także spektrum podejmowanych przez nie tematów.

Najczęstszymi tematami podejmowanymi przez polskie rzeźbiarki był portret i przedstawienia religijne, gatunki najchętniej zamawiane przez klientów. Dawało to artystkom możliwość uzyskania dochodu lub choćby zwrotu kosztów materiałów. Być może istotną rolę odgrywały w tym zakresie także zainteresowania samych twórczyń, które niekiedy ofiarowywały swoje prace do kościołów lub innych instytucji. Postawę taką kształtowały w dużej mierze tradycyjne wzorce szlachecko-ziemiańskiej obyczajowości. W odróżnieniu od twórczości Francuzek – Camille Claudel czy Hélène Bertaux – w pracach Polek nagie ciało jest niemalże nieobecne, poza kilkoma wyjątkami. Polskie rzeźbiarki wykonywały także prace przeznaczone do przestrzeni publicznej, upamiętniające znane i zasłużone osobistości (np. Augustyna Kordeckiego, Piotra Skargę, Tadeusza Kościuszkę).

(fot. Bartosz Bajerski)

Rzeźbiarska sztafeta kobiet

Część polskich rzeźbiarek po zdobyciu wykształcenia i doświadczenia zawodowego otwierało własne szkoły. Wśród nich była m.in. Tola Certowicz. Jako dojrzała artystka założyła w Krakowie w 1897 roku Szkołę Sztuk Pięknych dla Kobiet. Finansowała ją z własnego posagu, sama podjęła się nauczania sztuki rzeźby. Malarstwa uczyli tam Jacek Malczewski, Jan Stanisławski i Włodzimierz Tetmajer. Z powodów finansowych szkoła działała cztery lata. Zdążyła jednak wykształcić grupę absolwentek. Jedną z najzdolniejszych była Maria Niedzielska, która podjęła potem naukę w Paryżu, a po powrocie do kraju założyła w Krakowie szkołę dla kobiet. Działalnością dydaktyczną zajmowała się także Antonina Rożniatowska. Prowadziła w krakowskim Baraneum pracownię modelowania. Z kolei Maria Gerson-Dąbrowska, po przyjeździe do Warszawy, nauczała rzeźby w szkole artystycznej dla kobiet prowadzonej przez Aurelię Conti.

Polskie rzeźbiarki XIX wieku – znane za życia i odnoszące sukcesy na krajowych i międzynarodowych wystawach, realizujące zamówienia na rzeźby przeznaczone do ekspozycji w przestrzeni publicznej – na długie lata popadły w zapomnienie. Ich nazwiska i prace nie są dziś znane szerszej publiczności. Wystawa w Muzeum Narodowym w Warszawie ma przypomnieć o ich postawach i dorobku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *