Pierwszy anglojęzyczny film Pedro Almodóvara z Tildą Swinton. „Ludzki głos” w kinach
21 maja, 2021
Rozrywki z przełomu wieków na nowej wystawie. „Łódź Filmowa” w Muzeum Kinematografii
23 maja, 2021

„Dzieci Getta”. Wyrok śmierci wydano na nich jeszcze przed narodzinami

To wstrząsające historie dzieci, które znalazły się za murami gett i przeżyły Holokaust (fot. A. Cissowski)

Józio z odstającymi uszami, uśmiechnięta Krysia z kruczoczarnymi włosami, Marian z wielkimi piwnymi oczami – na nich wszystkich zapadł wyrok śmierci. Przeżyć udało się garstce. Do dziś nie znają odpowiedzi na pytanie, dlaczego udało się to akurat im. Magda Łucyan w swojej książce „Dzieci getta” mierzy się ze wstrząsającymi historiami dzieci, które mając kilka lat znalazły się za szczelnie zamkniętymi murami i przeżyły Holokaust. Ta wielka zbrodnia pochłonęła około sześciu milionów ofiar. Ojców i matek, braci i sióstr, synów i córek. Niemcy mordowali wszystkich – nie miało znaczenia, czy są w sile wieku, czy dopiero wzięli pierwszy oddech. Jedynym kryterium było pochodzenie. Kolor włosów, kształt nosa… „Semicki wygląd”. „Żydostwo”. „Nie wiem, czy wtedy w ogóle żyłam. Czy to można nazwać życiem. Dziewięć miesięcy mojego pobytu pod ziemią to było piekło” – mówi Krystyna Budnicka. „Przez długie lata milczałam jak zaklęta. Postanowiłam się przełamać, by dać świadectwo. Mam nadzieję, że moja historia będzie przestrogą” – dodaje Zofia Lubińska-Rosset. – Do dziś ciężko mi opowiadać o warszawskim getcie. Widziałam tam rzeczy ostatecznie złe, przerażające, napawające grozą. Aż ciężko znaleźć słowa, by opisać, co tam się działo – podkreśla jedna z bohaterek książki, Katarzyna Meloch. Czy historia może się powtórzyć? „Wojna jest najgorszą rzeczą, jaka może przytrafić się ludzkości, dlatego: nigdy więcej”.

„Wybuch wojny zniszczył mój świat, moje poczucie bezpieczeństwa. W getcie spędziłam trzy i pół roku. To było trzy i pół roku w piekle” – wspomina Krystyna, która z dziesięcioosobowej rodziny jako jedyna przeżyła wojnę. „Na początku byliśmy jeszcze wszyscy razem, nie mieliśmy pojęcia, że nasze dni są policzone. Nie wiedzieliśmy, czym jest strach, głód i walka o życie” – tak swoje przerwane dzieciństwo pamięta Józef. „Z czasem się do tego przyzwyczajamy. Do widoku trupów na chodnikach i do myśli, że być może ja będę następny” – wyznaje po latach Marian.

Świat, który znali, zniknął nagle wraz z napaścią Niemców na Polskę. Niemal od razu oni i ich rodziny stali się dla okupantów podludźmi. Z miesiąca na miesiąc rosły represje, odbierano im kolejne prawa, aby w końcu zabrać im także to najbardziej podstawowe – prawo do życia. Nakazano zamknąć wszystkich Żydów w wyznaczonych, szczelnie zamkniętych dzielnicach. W gettach. Tam codziennie towarzyszyły im potworny głód, wszechogarniający strach i lęk przed utratą kogoś bliskiego. Patrzenie na śmierć i cierpienie stało się ich codziennością. Cieszyć mogli się tylko tym, że mają jeszcze dość sił, aby przeżyć kolejny dzień.

(fot. pixabay.com)

Relacje z piekła na ziemi

„Ta książka nie jest ani łatwa, ani przyjemna. Składa się z relacji z piekła na ziemi, bo granice każdego z gett były granicami życia i śmierci. Opisuje niewyobrażalne okrucieństwo, pokazuje, do czego zdolny jest człowiek… W końcu mury zakończone drutem kolczastym nie wzięły się znikąd. Wytykanie palcami, zakaz korzystania z niektórych miejsc kultury, parków czy pływalni, możliwość robienia zakupów tyko po godzinie 17, powolne odbieranie praw i odczłowieczanie… Niedługo później były już cyklon B, komory gazowe i wielkie piece krematoryjne, które pracowały przez całą dobę.

Powstały setki gett i wielkie obozy zagłady. Plan wymordowania całego narodu żydowskiego przestał być już tylko planem. Stał się rzeczywistością dzięki tysiącom ludzi owładniętych niemiecką nazistowską ideologią. Świadków tych okropnych wydarzeń z dnia na dzień jest coraz mniej. Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które ma możliwość posłuchać opowieści o najtragiczniejszych wydarzeniach drugiej wojny światowej z pierwszej ręki. Usłyszmy ich głos i nie dopuśćmy do tego, aby te historie kiedykolwiek się powtórzyły” – pisze we wstępie autorka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *