Kankan i pirotechnika na jednej scenie. Premiera „Żołnierza królowej Madagaskaru”
25 października, 2018
Gangsterska komedia w rytmie przeboju „Africa”. „The World Is Yours” na ekranach kin
26 października, 2018

Odliczanie do końca świata właśnie się rozpoczęło. Czas na film akcji „Ocean ognia”

W filmie „Ocean ognia” Gerard Butler i Gary Oldman próbują zapobiec wybuchowi III wojny światowej (fot. mat. pras.)

Porywające widowisko akcji w duchu dzieł Toma Clancy’ego, naszpikowane efektami specjalnymi z dynamiką rodem z serii „Call of Duty”. Taki jest „Ocean ognia”, czyli nowy film twórców kasowych przebojów, takich jak „Szybcy i wściekli”, „Niezniszczalni” oraz „Olimp w ogniu”. To też ekranizacja brawurowej powieści „Firing Point”, napisanej przez autora bestsellerów – Dona Keitha oraz byłego wojskowego, komandora łodzi podwodnych – George’a Wallace’a. Już w momencie wydania książka została okrzyknięta „gotowym materiałem na scenariusz dla hollywoodzkiej superprodukcji”. W przeniesieniu dzieła na kinowe ekrany wzięła udział plejada znakomitych aktorów, w tym: Gerard Butler, Gary Oldman oraz szwedzki aktor Michael Nyqvist.

Amerykański okręt z napędem atomowym – USS Arkansas, dowodzony przez kapitana Joe Glassa, dociera do miejsca, w którym w nieznanych okolicznościach zatonęła rosyjska łódź podwodna. Badając kulisy katastrofy, kapitan odkrywa, że incydent nie był dziełem przypadku, ale doskonale zaplanowanym aktem terroru. Stoi za nim zbuntowany rosyjski generał, usiłujący doprowadzić do wybuchu III wojny światowej.

Kiedy zdrajcy udaje się porwać prezydenta Rosji, a świat pogrąża się w chaosie, Glass sprzymierza się z odziałem US Navy Seals. Wspólnie, żołnierze podejmują śmiałą próbę odbicia głowy państwa z rąk terrorysty. Od powodzenia ich misji zależeć będzie los całego globu. Czy Gerard Butler i Gary Oldman zdołają powstrzymać wybuch III wojny światowej?

(fot. mat. pras.)

Ostatnia rola przed śmiercią

Michael Nyqvist w filmie „Ocean ognia” gra kapitana rosyjskiej łodzi podwodne. Jego kreacje w szwedzkich produkcjach przyniosły mu dużą rozpoznawalność w Europie, a występy zdobywały uznanie krytyków. Prawdziwy przełom pojawił się jednak wraz z rolą dziennikarza Michaela Blomkvista w trylogii „Millenium”, ekranizacjach prozy Stiega Larssona. O rolę w serii ubiegało się wielu aktorów, jednak reżyser, Niels Arden Oplev, od razu wiedział, że ta partia należy do Nykqvista. Intratny kontrakt na trzy kasowe filmy przyniósł mu olbrzymią popularność zarówno w Szwecji, jak i na całym świecie. Występował też w takich hollywoodzkich przebojach jak „John Wick” czy „Mission Impossible: Ghost Protocol”. Niestety, artysta zmarł w 2017 roku w wieku 56 na raka płuc, ale nawet w trakcie choroby nie rezygnował z pracy. Zrządzeniem losu dwa ostatnie filmy z udziałem aktora połączył wątek łodzi podwodnych. – Sam nienawidzę być zamknięty w ciasnych pomieszczeniach, więc możliwość zagrania w takiej przestrzeni wydała mi się ciekawa – mówił w wywiadach.

Możliwość pracy ze szwedzkim aktorem była dla partnerującego mu Gerarda Butlera dużym przeżyciem. – Chętnie eksperymentował. Był skory do żartów i bardzo partnerski. Miał w sobie dziecięcą otwartość i chętnie próbował nowych rozwiązań. Widziałem, jak wiele młodzi aktorzy grający załogę okrętu od niego czerpali. Dla mnie to właśnie więź pokrewnych dusz, która połączyła naszych bohaterów, jest najmocniejszym elementem tego filmu – wspomina Butler. Reżyser filmu, był poruszony występem Nyqvista. – Michael wniósł ogromnie dużo do tej współpracy i w pewnym sensie jego bohater jest sercem tej opowieści. Wspólne sceny Michaela i Gerarda to dla mnie mistrzostwo – podkreślił Donovan Marsh.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *