„Wszystko za K2. Ostatni atak lodowych wojowników”. Zimą nikt jej nie pokonał
Wrzesień 29, 2018
Jak naprawdę wyglądała niemiecka okupacja? „Bilans krzywd” po ponad 70 latach
Październik 3, 2018

Niespełniony mimo światowego sukcesu. Nieznany portret Krzysztofa Kieślowskiego

Reżyser Krzysztof Kieślowski z nieodłącznym papierosem w dłonie (fot. mat. pras.)

Zawsze osiągał cel i nie było siły, która odwiodłaby go od realizacji zamierzenia. Wolał się zagłodzić, niż pójść do wojska. Krzysztof Kieślowski do łódzkiej filmówki zdawał trzy razy, bo uparł się, że nie zawiedzie matki. Niemal nigdy nie był zadowolony z tego, co osiągnął, wciąż zadręczając się pytaniem, czy dobrze wybrał zawód. Z historią jego życia, twórczością i legendą mierzy się Katarzyna Surmiak-Domańska w książce „Kieślowski. Zbliżenie”.

To nie tylko biografia reżysera, twórcy m.in. „Przypadku”, „Dekalogu”, „Podwójnego życia Weroniki” i „Trzech kolorów”. To również pełen niuansów reporterski portret artysty, który mimo spektakularnego sukcesu zmagał się z widmem niespełnienia.

– Pisałam tę biografię jak reportaż, a ten powinien być o czymś więcej niż o tym, o czym jest. Mam nadzieję, że ta książka nie jest tylko o Kieślowskim, że historia jego życia i jego niezwykłej kariery okaże się w jakiś sposób bliska także czytelnikom, którzy nie są fanami jego filmów, a może w ogóle nie interesują się kinem – podkreśla autorka m.in. głośnych książek „Mokradełko” i „Ku Klux Klan: Tu mieszka miłość”.

Katarzyna Surmiak-Domańska, autorka książki „Kieślowski. Zbliżenie” (fot. mat. pras.)

Prorok, który się „zarzynał”

– Co porabiasz, Krzysiek?

– No, jestem w Warszawie, staram się nakręcać jakieś filmy, kombinuję, czasem mi wychodzi, czasem nie wychodzi…

Krzyśkowi, synowi urzędniczki i inżyniera budowlanego, „nakręcanie filmów” ostatecznie wyszło. Jak mało komu w polskiej kinematografii. Jak doszło do tego, że chłopak uciekający przed prześladującą jego rodzinę chorobą został reżyserem filmowym? Jak to się stało, że twórca, któremu nawet najbliżsi współpracownicy przepowiadali koniec, odniósł z dnia na dzień światowy sukces? Dlaczego świat końca XX wieku chciał w nim widzieć proroka? I dlaczego, jak określił to jeden z przyjaciół, sam siebie aż tak bardzo „zarzynał”? Te wszystkie odpowiedzi w książce, która jest również dostępna w formie audiobooka, który czyta aktor Artur Barciś.

(fot. mat. pras.)

Inni o książce

Zdaniem dziennikarki Grażyny Torbickiej, „książkę Katarzyny Surmiak-Domańskiej czyta się jak gotowy scenariusz filmu o jednym z największych twórców kina europejskiego”. Z kolei Janusz Wróblewski z tygodnika „Polityka” zauważa, że autorka „stworzyła portret Kieślowskiego, jakiego dotąd nikomu się nie udało”. – Porządkujący nieznane szczegóły życia, zrywający aurę dystansu, którą reżyser – pilnie strzegący dostępu do swojej prywatności, roztaczał. Benedyktyńska praca zaowocowała reporterską, fascynującą książką. Wreszcie wiadomo, skąd się to wszystko wzięło: smutek, wyobcowanie, lęk, nieprzejednanie i spokój, który okazał się dla Kieślowskiego pułapką – podkreśla dziennikarz.

Aktor Artur Barciś dodaje, że „człowieka nigdy nie jesteśmy w stanie poznać do końca”. – Szczególnie gdy tym człowiekiem jest ktoś tak niezwykły, wybitny i oryginalny jak Krzysztof. Dzięki tej książce możemy się trochę do niego zbliżyć – zauważa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *