Brudy wyciągnięte na światło dzienne. „Epoka milczenia” bez tabu o II RP
24 czerwca, 2018
Życie mieszkańców widziane poprzez sztukę. Nowa wystawa „Kraków 1900”
26 czerwca, 2018

Zuchwały napad stulecia autorstwa kobiet. Gorący „Ocean’s 8” już w kinach

Sandra Bullock, Rihanna czy Cate Blanchett w filmie Ocean's 8 (fot. mat. pras.)

Kobiety szturmem wdarły się do serii „Ocean’s”. Na ekranie są piękne, przebiegłe i niezmiernie precyzyjne. Do tego jeszcze zachwycający, pełen energii Nowy Jork i zdjęcia w autentycznym sklepie Cartiera oraz Metropolitan Museum. Skoro jednak zamierzają dokonać skoku na jednej z najważniejszych imprez modowych – Met Gala to nie mogło zabraknąć eleganckich strojów. Wszystko zostało okraszone sporą dawką humoru i dystansu oraz sprawnie wyreżyserowane przez Gary’ego Rossa.

Pięć lat, osiem miesięcy i 12 dni. Dokładnie tyle czasu zajęło Debbie Ocean (Sandra Bullock) zaplanowanie największego skoku w jej życiu. Do jego realizacji potrzebuje jednak pomocy najlepszych specjalistów w swoim fachu, szczególnie swojej wspólniczki Lou Miller (Cate Blanchett). W ekipie najlepszych z najlepszych znalazły się też: jubilerka Amita (Mindy Kaling) i oszustka uliczna Constance (Awkwafina). Dołączyły do nich paserka Tammy (Sarah Paulson), hakerka Nine Ball (Rihanna) oraz projektantka mody Rose (Helena Bohnam Carter). Cel to warty około 150 milionów dolarów diamentowy naszyjnik.

Światową sławy aktorkę Daphne Kluger gra Anne Hathaway (fot. mat. pras.)

Skok na Met Gala

Podczas imprezy roku, czyli Met Gala, klejnoty będzie miała na sobie światowej sławy aktorka Daphne Kluger, w tej roli Anne Hathaway. Plan wygląda perfekcyjnie, jednak nie ma w nim miejsca na najdrobniejszy błąd. Zwłaszcza, jeśli dziewczyny chcą niepostrzeżenie wynieść z gali diamenty warte 150 milionów dolarów… i to na oczach wszystkich zebranych.

Choć krytycy są podzieleni, bo dla jednych „Ocean’s 8” to prosta i schematyczna komedia kryminalna, a dla drugich kapitalna wersja „Ocean’s Eleven” z 2001 roku. Nie ma wątpliwości, że nowe dzieło Gary’ego Rossa to jedna z najgorętszych tegorocznych premier.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *