Historia ofiar i katów. „Kobiety z bloku 10. Eksperymenty medyczne w Auschwitz”
30 stycznia, 2019
Niezwykła przyjaźń, która przezwycięża wszystko. „Mia i biały lew” już w kinach
1 lutego, 2019

Złodziej o pięknej twarzy, który stał się zabójcą. Argentyński „Anioł” już w kinach

Film luźno oparty na życiu seryjnego mordercy Carlosa Robledo Pucha zwanego „Aniołem śmierci” (fot. mat. pras.)

Porywająca historia, stylistyczny majstersztyk, wizualna uczta. Reżyser Luis Ortega zainspirował się prawdziwą historią Carla Robledo Pucha zwanego „Czarnym Aniołem” lub „Aniołem Śmierci”, złodziejem, który zabił jedenaście osób w 1971 i 1972 roku. Wydaje się, że dokonanie zabójstw było dla niego abstrakcją. Film „Anioł” to argentyński kandydat do Oscara 2019 wyprodukowany przez Pedro Almodovara i twórców „Dzikich historii”. Premiera filmu odbyła się podczas 71. festiwalu w Cannes w ramach prestiżowej sekcji „Un Certain Regard”.

Lata 70. XX wieku, wibrujące rock-n-rollem Buenos Aires. 17-letni Carlito o twarzy anioła przemierza ulice, jakby należały do niego. Od najmłodszych lat wykorzystuje wszelkie okazje by kraść. To fascynacja, której nie chce się oprzeć. Kiedy w nowej szkole spotyka spotyka charyzmatycznego przestępcę Ramona, natychmiast stają się przyjaciółmi. Wyruszają w podróż pełną ryzykownych przygód, namiętnej miłości i mrocznej zbrodni. Do głosu dochodzi też ciemna strona jego natury. Za niewinnym wyglądem Carlita kryje się brutalna dusza.

Reżyser Luis Ortega luźno oparł swój najnowszy film na prawdziwej historii seryjnego zabójcy Carla Robledo Pucha, który w 1971 i 1972 roku zamordował jedenaście osób, a obecnie jest najdłużej przebywającym w więzieniu obywatelem w historii Argentyny. – Zdecydowałem się opowiedzieć historię o złodzieju, który stał się zabójcą. Nie chciałem zrealizować brutalnego filmu, lecz piękną przypowieść – tłumaczy Ortega. Proces Pucha był w tym południowoamerykańskim kraju sensacją. Na ławie oskarżonych zasiadł niespotykanej urody chłopak, który w zaledwie kilka miesięcy dopuścił się serii brutalnych przestępstw. Prasa szybko nadała mu przydomek „Anioł Śmierci”. Temat psychopatycznego mordercy-narcyza o twarzy dziecka nie schodził z czołówek gazet przez wiele miesięcy. W jednej chwili Carlos Robledo Puch zyskał sławę gwiazdy filmowej i stał się celebrytą.

Film miał swoją premierę w prestiżowej sekcji Un Certain Regard 71. MFF w Cannes (fot. mat. pras.)

Wygląd przeczy opisowi mordercy

Robledo znajdował się pod wpływem obowiązującej w tamtym okresie teorii lombrozjańskiej. Opierała się ona na deterministycznej koncepcji prawa karnego zakładającej, że każde ludzkie zachowanie, w tym także przestępcze, jest warunkowane określonymi czynnikami, które nie są kontrolowane przez człowieka. Do historii przeszło pytanie sformułowane przez Lombroso, które sprowadzało się do tego, dlaczego jedni ludzie popełniają przestępstwa, a inni nie? Odpowiedź opierała się na założeniu, że sprawca przestępstwa jest w pewien sposób odmienny od pozostałych ludzi, posiada pewne cechy szczególne. Według tej teorii brzydota staje się motywem do popełniania przestępstw, urodzeni kryminaliści mają wyłupiaste oczy, ciemną skórę, haczykowate nosy, szerokie czoła i krzywe zęby.

Robledo był inny. Jego pochodzenie i sympatyczny wygląd okazały się doskonałymi czynnikami przeczącymi tradycyjnemu opisowi mordercy. Z tej fascynującej mieszanki reżyser stworzył fikcyjną postać Carlita różniącego się znacznie od prawdziwego „potwora” Robledo. – Oczekuje atencji i obserwowania przez kamery. Chce przyciągnąć uwagę Boga, aby zrobić na nim wrażenie. Nawet śmierć nie jest dla niego prawdziwa. Chciałby zostać żywą legendą – zauważa reżyser. Puch za swoje zbrodnie został skazany na dożywocie. Po ponad czterdziestu pięciu latach więzienia, jest najdłużej przebywającym w zakładzie karnym więźniem w historii Argentyny. Od 2000 roku Puch ma prawo ubiegać się o zwolnienie warunkowe, jednak do tej pory nie wniósł w tej sprawie żadnej petycji.

Film został wyprodukowany przez Pedro Almodóvara i twórców „Dzikich historii” (fot. mat. pras.)

Twórcy i obsada filmu

Reżyser Luis Ortega, urodził się w Buenos Aires w 1980 roku. W wieku 19 lat wyreżyserował swój pierwszy film pełnometrażowy „Caja Negra”. Otrzymał za niego wiele międzynarodowych nagród, m.in. Nagrodę Specjalną Mar del Plata Film Festival. Uznany za najbardziej śmiały głos niezależnego pokolenia argentyńskich twórców zrealizował m.in. „Monobloc”, „Dromómanos” i „Lulú”. W 2015 roku napisał scenariusz i wyreżyserował serial „Historia De Un Clan” oparty na historii przestępczej rodziny Puccio. W 2016 roku stworzył kilka odcinków serii „El marginal. Syndykat zbrodni”. Inspiracją do najnowszego filmu „Anioł” było życie seryjnego mordercy Carlosa Robledo Pucha.

W rolach głównych występują: Lorenzo Ferro (ur. 1999), syn argentyńskiego aktora Rafaela Ferro. Debiutancka rola w filmie „Anioł” przyniosła mu międzynarodowe uznanie. Potwierdzeniem jest iberoamerykańska nagroda dla najlepszego aktora – Premios Fénix 2018 (Fenix Film Awards) oraz Chino Darin (ur. 1989), syn popularnego aktora Ricardo Darína. Debiutował w 2010 roku rolą Gustavo Césara w filmie „En fuera de juego” Davida Marquésa. W 2013 roku zagrał Fabiána Graziani w serialu „Farsantes”. Kolejne role, m.in. Miguela w „Pasaje de vida” czy Pedro w „Primavera” ugruntowały jego pozycję na latynoamerykańskim rynku. W 2016 roku wystąpił u boku Penélope Cruz w „Królowej Hiszpanii” Fernando Rodrígueza Trueba.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *