Nawet sam malarz nie widział tylu swoich obrazów. Wystawa Vermeera w Amsterdamie
26 kwietnia, 2023
Dramat w stylu Farhadiego i thriller z atmosferą Finchera. Film „Między lustrami”
28 kwietnia, 2023

Quasi-remake czy odpowiedź na fascynację? „Peter von Kant” François Ozona w kinach

Denis Ménochet i Isabelle Adjani wystąpili w rolach głównych (fot. mat. pras.)

Ponad dwadzieścia lat po reżyserskim debiucie opartym na sztuce Rainera Wernera Fassbindera „Kroplach wody na rozpalonych kamieniach”, François Ozon bierze na warsztat kolejne dzieło swojego wielkiego mistrza. Tym razem postanowił przenieść na ekran własną wersję głośnego filmu Fassbindera „Gorzkie łzy Petry von Kant” z 1972 roku. Do współpracy reżyser zaprosił gwiazdy europejskiego kina: Denisa Ménocheta (w tytułowej roli), Isabelle Adjani oraz Hannę Schygullę (w roli matki), która grała także w oryginale z lat 70. François Ozon w filmie „Peter von Kant” stworzył oryginalną, zabawną, ironiczną oraz prowokacyjną opowieść. Film brał udział w festiwalach w Berlinie, San Sebastián, Brukseli, Melbourne, Hongkongu, Busan, Helsinkach, Rio de Janeiro, Londynie, Seulu, Glasgow i Lublanie. Zdobył dwie nominacje do francuskich Cezarów – w kategorii Najlepszy aktor (Denis Ménochet), Najlepszy młody aktor (Stéfan Crépon). Festiwal Filmowy FilmOut w San Diego przyniósł nagrody dla Najlepszego filmu oraz dla Najlepszego aktora drugoplanowego (Khalil Gharbia).

Akcja filmu rozgrywa się w 1972 roku w Kolonii. Peter to uznany europejski reżyser, który całe dnie spędza w swojej luksusowej rezydencji, pracując nad scenariuszem kolejnej produkcji. Jednym z zawsze mile widzianych gości jest Sidonie, jego dawna muza, próbująca w ostatnich latach szczęścia w Hollywood. Tym razem kobieta nie przyszła jednak sama, a towarzyszy jej młody chłopak, którego poznała w trakcie jednej z egzotycznych podróży.

Przystojny dwudziestotrzyletni Amir od pierwszej chwili robi na Peterze piorunujące wrażenie. Bohater zakochuje się bez pamięci w atrakcyjnym młodzieńcu, a relacja między mężczyznami szybko zaczyna wykraczać poza sprawy zawodowe. Świadomy szansy na odmianę swojego losu Amir poczyna sobie coraz pewniej w towarzystwie mentora, stopniowo zaczynając dominować nad bezradnym w obliczu gwałtownego uczucia Peterem.

Po 20 latach Isabelle Adjani znów u Ozona

Francois Ozon kocha kobiety i wspaniałe aktorki. Z wieloma z nich stworzył niezapomniane historie i role, jak choćby słynne „8 kobiet” czy „Basen”. Pracował z największymi nazwiskami światowego kina: Jeanne Moreau, Catherine Deneuve, Isabelle Huppert, Ludivine Sagnier, Charlotte Rampling, a ostatnio także z Sophie Marceau oraz Isabelle Adjani. Ta ostatnia, by zagrać w filmie „Peter von Kant” uległa namowom Ozona dopiero po 20 latach. To jedna z najbardziej rozpoznawalnych francuskich aktorek. Jako jedyna w historii kina zdobyła pięć Cezarów czyli najważniejszych nagród francuskiego przemysłu filmowego.

– Isabelle jest aktorką, która od wielu lat budzi pożądanie, jest ikoną francuskiego kina. Marzyłem od pierwszego spotkania z nią o tym, że kiedyś zrobimy wspólnie film. Musiałem czekać 20 lat, na szczęście udało się ponieważ rola w „Peterze von Kancie” jest dla niej wymarzona i zagrała ją wyśmienicie – powiedział François Ozon w wywiadzie dla dailynews.com.

Quasi-remake filmu Rainera Fassbindera 

„Peter von Kant” François Ozona, to quasi-remake filmu „Gorzkie łzy Petry von Kant” Rainera Wernera Fassbindera z 1972 roku. Film jest zarówno odpowiedzią na jego fascynację wielkim niemieckim twórcą, która sięga czasów debiutu Francuza – „Krople wody na płonących skałach”, będącego adaptacją sztuki Fassbindera, jak i swego rodzaju przeróbką pierwowzoru. Ozon zmienił m.in. płeć oraz zawód głównego bohatera i opowiedział historię megalomańskiego reżysera czyli poniekąd swojego idola, który poniżał i niszczył wszystkich, z którymi pracował i którzy go kochali.

Oprócz wyreżyserowania i napisania scenariusza do remake’u „Gorzkich łez Petry von Kant” czy zaproszenia współpracy wieloletniej muzy Fassbindera czyli Hanny Schygulli, w samym filmie jest wiele odniesień do twórczości nieżyjącego reżysera. Jak choćby piosenka wykonywana przez Isabelle Adjani – „Every Man Kills the Things He Loves”, (napisana przez Oscara Wilde’a), którą oryginalnie śpiewała Jeanne Moreau w ostatnim filmie Fassbindera „Querelle”. W jednym z najbardziej poruszających momentów obrazu, Hanna Schygulla, która gra matkę Petera von Kanta – śpiewa mu tradycyjną kołysankę „Schlaf, Kindlein, Schlaf (Sleep Baby Sleep)”. Ozon tym samym przywołuje jej rolę śpiewaczki w „Lili Marlene” Fassbindera. Fani jego twórczości znajdą zapewne jeszcze więcej odniesień w tym filmie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *