John Wick po raz czwarty. Superprodukcja z Keanu Reevesem w roli głównej w kinach
24 marca, 2023
Co myślała i czuła Irena Sendlerowa? Poznański musical „Irena” z premierą w stolicy
25 marca, 2023

Płynąć z prądem, czy jednak pod prąd? „Kim jest Pan Schmitt?” w Teatrze Współczesnym

W rolach głównych występują: Andrzej Zieliński i Agnieszka Suchora (fot. Karol Mańk)

To lekko surrealistyczna tragikomedia, której autor Sébastien Thiéry bada ludzką skłonność do oportunizmu. Sprawdza, jak łatwo poddajemy się presji innych, a ile jesteśmy w stanie znieść w obronie własnych przekonań i racji. Pyta o to, czy naturalną skłonnością człowieka jest płynąć z prądem, nawet wbrew logice, czy jednak pod prąd. A jeśli popłyniemy z nurtem zbyt daleko, to czy nadal jesteśmy sobą, czy może już kimś innym? I czy wciąż możemy powiedzieć z pełnym przekonaniem „wiem, kim jestem”? Sztukę „Kim jest Pan Schmitt” w Teatrze Współczesnym w Warszawie reżyseruje Jarosław Tumidajski, a występują: Agnieszka Suchora, Alma Asuai/Sylwia Achu, Mariusz Jakus, Jakub Kamieński i Andrzej Zieliński.

Chyba każdy choć raz w życiu znalazł się w sytuacji tak dziwnej, tak niecodziennej, że pomyślał – czy to ja zwariowałem, czy może jednak świat. I o co tu w ogóle chodzi?

Pewnego wieczoru podczas kolacji główny bohater sztuki „Kim jest pan Schmitt?” orientuje się, że nic nie jest tak jak do tej pory. Pozornie nadal z żoną przebywają we własnym mieszkaniu, ale jednak nic się nie zgadza – na ścianie zamiast portretu matki wisi obraz przedstawiający psa myśliwskiego, w biblioteczce znajdują się inne książki, a w szafach rzeczy obcych ludzi. Do tego wszystkiego dzwoni jeszcze telefon, choć bohaterowie nie posiadają telefonu, a po drugiej stronie słuchawki ktoś pyta o pana Schmitta…

(fot. Karol Mańk)

Twórcy spektaklu

Za przekład sztuki (oryg. tytuł „Qui est monsieur Schmitt?”) autorstwa Sébastiena Thiéry’ego odpowiada Irma Helt, za reżyserię i opracowanie muzyczne – Jarosław Tumidajski, za scenografię – Katarzyna Kornelia Kowalczyk, za kostiumy – Krystan Szymczyk, a za światło – Katarzyna Łuszczyk.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *