Sport, który rozpala do czerwoności. Film Doroty Kędzierzawskiej „Żużel” w kinach
16 lipca, 2021

Moralna walka o miłość po obu stronach barykady. Powieść „Narzeczona nazisty”

„Narzeczona nazisty” to powieść o odważnych kobietach (fot. pxhere.com)

„To powieść o odważnych kobietach, które bez mrugnięcia okiem stawiały czoło okupantowi igrając ze śmiercią, a było ich mnóstwo. To mój hołd dla nich i ich heroicznego poświęcenia” – pisze Barbara Wysoczańska, autorka książki „Narzeczona nazisty”. Z czasem bohaterowie jej powieści zostają zmuszeni stoczyć moralną walkę o miłość, stojąc po obu stronach barykady. Pisarka nie boi się zadawać pytań: czym była miłość w obliczu gigantycznej nienawiści, śmierci i poniżenia? Czy miała prawo się z niej cieszyć, podczas gdy tylu straciło życie? I w końcu: dlaczego wciąż tak trudno przyznać, że kobiety też były odważne? To opowieść o jednej z nich: odważnej, silnej, z ogromnym kręgosłupem moralnym, która nie bała się narażać życia i reputację w walce o Ojczyznę.

Jest koniec sierpnia 1938 roku. Polka Hania Wolińska, na co dzień studentka germanistyki, jest damą do towarzystwa zamożnej niemieckiej hrabiny. Poznaje wnuka swojej pracodawczyni, hrabiego Johanna von Richter. W młodych rodzi się wzajemna fascynacja. W rodzinnej posiadłości von Richterów w Monachium, Polka naocznie styka się z hitlerowskim fanatyzmem, który ogarnia całe Niemcy.

Na tle rosnącego w siłę nazizmu i niechybnej wojny w Europie, Hania i Johann zakochują się w sobie. Dziewczyna wkracza na niemieckie salony jako narzeczona hrabiego i poznaje najwyższych rangą przywódców III Rzeszy. Równocześnie zostaje zwerbowana przez polskie władze do przekazywania tajnych planów Hitlera dotyczących Polski i Europy…

Słowo od autorki

– Niektórzy twierdzą, że o drugiej wojnie światowej powiedziano już wszystko, a ja uważam, że wciąż jest wiele tematów trudnych, być może wstydliwych, lub zbyt traumatycznych, żeby głośno o nich mówić. (…) Niezwykle ważnym tematem moich rozważań stała się kobieta, wciąż marginalizowana w aspekcie II wojny. Dlaczego wciąż tak trudno przyznać, że kobiety też były odważne? Że też walczyły, ryzykowały dobro swoich bliskich, własną reputację, a nawet życie w imię ojczyzny? – podkreśla Barbara Wysoczańska.

I dodaje: „ile człowiek jest w stanie zrobić dla ukochanej osoby w ekstremalnych warunkach, jakimi była wojna i jak bezwolnym pionkiem staje się w zderzeniu z wielką historią? Ta historia domagała się spisania. Tkwiła w mojej głowie od dawna, nie dawała spokoju i wiedziałam, że muszę napisać to, co gra w mojej duszy”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *