Rzadkie numizmaty, a nawet pieniądze z Biblii. Wystawa „Monety. Milczący świadkowie historii”
28 września, 2025
Najlepsze animacje i krótkie formy. 32. festiwal Etiuda&Anima w Krakowie
29 września, 2025

Marzenia przekute w czyn. Wystawa „Kierunek Paryż” w Muzeum Rzeźby

Paryż od zawsze kusił swoim pięknem, ale i możliwościami. Dla artystów na początku XX wieku stanowił miejsce, gdzie mogli realizować swoje pasje, marzenia i plany o wielkiej karierze, a zwłaszcza kobiety-artystki. Z tej szansy skorzystały bohaterki ekspozycji w Muzeum Rzeźby w Królikarni. Zatytułowana „Kierunek Paryż. Polskie artystki z pracowni Bourdelle’a” przedstawia na nowo i przypomina o twórczości rzeźbiarek, takich jak Jadwiga Bohdanowicz, Janina Broniewska, Luna Drexler, Helena Głogowska, Maria Lednicka-Szczytt, Kazimiera Małaczyńska-Pajzderska, Mika Mickun, Olga Niewska i Zofia Trzcińska-Kamińska. Wśród nich jest i jedna malarka – Mela Muter, która przez kilka miesięcy edukowała się pod okiem francuskiego mistrza – Antoine’a Bourdelle’a – słynnego rzeźbiarza i pedagoga. Dał się on poznać jako aktywy orędownik dążeń Polski do niepodległości. Przyjaźnił się z artystami, literatami, krytykami z kraju nad Wisłą, a także był autorem pomnika Adama Mickiewicza, którego odsłonięcie nastąpiło 28 kwietnia 1929 roku na place de l’Alma w Paryżu. Opowieść o polskich artystkach w Paryżu nie byłaby możliwa, gdyby nie dzieła, a tych w Oddziale Muzeum Narodowego w Warszawie zgromadzono ponad 200 – rzeźby, medale, obrazy, tkaniny i fotografie. Ekspozycja, którą osobiście odwiedziłem dwukrotnie – trwa jeszcze tylko do 26 października 2025 roku.

Warto przypomnieć okoliczności, z jakimi na przełomie XIX i XX wieku mierzyły się początkujące artystki. Pomimo wzrostu zainteresowania rzeźbiarstwem wśród młodych kobiet – dziedzina ta wciąż uchodziła za typowo męską. Miały też dosyć ograniczone możliwości zdobycia wykształcenia w tym zakresie. Dopiero w 1904 roku kobiety po raz pierwszy dopuszczono do studiowania w ponownie otwartej Warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych (późniejszej ASP), a w Krakowie jeszcze później, bo w 1920. Wcześniej mogły się uczyć tylko prywatnie, stąd podejmowane próby dodatkowych możliwości kształcenia się za granicą.

Naturalnym kierunkiem wydawał się Paryż, który na przełomie XIX i XX wieku pełnił rolę artystycznej stolicy świata.Przyjeżdżali tam artyści i artystki z różnych krajów. To tam działał Antoine Bourdelle – słynny rzeźbiarz i pedagog, u którego można było podjąć studia, zarówno w jego prywatnej pracowni, jak i tej prowadzonej w Académie de la Grande Chaumière. Z tej szansy na zdobycie wiedzy i niezbędnych umiejętności skorzystała cała generacja twórczyń, które wyjechały z Polski do Paryża. Aby spełnić swoje marzenia o artystycznej edukacji, musiały też pokonać wiele barier obyczajowo-społecznych. Nagrodą za determinację i upór było wejście w inspirujący świat artystycznej kolonii na paryskim Montparnassie.

(fot. Bartosz Bajerski/MNW)

Kosmopolityczna szkoła Bourdelle’a

O samym Bourdelle’u warto wiedzieć, że przez ponad 30 lat wykształcił ponad 500 uczennic i uczniów z całego świata. Pochodzili z aż 49 krajów, jak choćby Stany Zjednoczone, Polska, Szwecja, Rosja, Wielka Brytania, Rumunia, Szwajcaria, Ukraina, ale również z Azji i Ameryki Łacińskiej. Wśród nich byli tak później znani artyści i artystki jak: Alberto Giacometti, Henri Matisse, Germaine Richier czy Maria Helena Vieira da Silva. Wystawa w Królikarni zwraca uwagę na fenomen Bourdelle’a jako pedagoga. Ze wspomnień wielu studentek wyłania się obraz nauczyciela wspierającego, namawiającego do poszukiwania własnego artystycznego głosu oraz nawołującego do ciężkiej pracy. Edukacja u mistrza obejmowała korekty rysunków, studia z tzw. żywego modela, zagadnienia teoretyczne, a także wycieczki poza pracownię, podczas których oglądane były zabytki architektury, a także wystawy. Efekty tego widać w Muzeum Rzeźby w Królikarni, gdzie zaprezentowano różnorodność stosowanych przez studentki Bourdelle’a form, materiałów oraz spektrum podejmowanych przez nie tematów.

Co jednak z bohaterkami wystawy działo się po zakończonej edukacji? Większość, jeśli nie wszystkie wykazały się niezależnością i ogromną samodzielnością. Odnalazły własny język plastyczny i realizowały się twórczo przez większość życia. Zyskały uznanie krytyki, otrzymywały zlecenia na pomniki i rzeźby w przestrzeni publicznej. Brały udział i zdobywały nagrody na międzynarodowych wystawach, m.in. Janina Broniewska za rzeźbę „Słowianka”, a Olga Niewska za „Pelikana”. Zofia Trzcińska-Kamińska za posąg „Chrobrego” została uhonorowana złotym medalem na Wystawie Światowej w Paryżu w 1937 roku. Maria Lednicka-Szczytt po wyjeździe do Włoch realizowała liczne zamówienia na rzeźby portretowe najważniejszych osobistości, wykonywała też dekoracje rzeźbiarskie na włoskich statkach transatlantyckich. Wzięła udział w Biennale Sztuki w Wenecji, wystawiała też m.in. w nowojorskim Brooklyn Museum i Rockefeller Center.

(fot. Bartosz Bajerski/MNW)

Artystki w zbiorowej pamięci

Artystki studiujące u Bourdelle’a są obecne w polskiej i światowej historii sztuki. Prace wielu z nich znajdują się w przestrzeni publicznej (pomniki, rzeźba parkowa i cmentarna), są prezentowane w muzeach i na wystawach, ale wciąż istnieje konieczność przypominania i badania ich twórczości, poszukiwania dzieł, odtwarzania życiorysów. Wystawie w Muzeum Rzeźby w Królikarni towarzyszy obszerny katalog pod redakcją naukową dr Ewy Ziembińskiej – publikacja po raz pierwszy całościowo ukazująca fenomen Bourdelle’a jako pedagoga polskich artystek oraz ich twórczość.

Projekt naukowy w Muzeum Rzeźby w Królikarni „Kierunek Paryż. Polskie artystki z pracowni Bourdelle’a” to druga wystawa z cyklu, po ekspozycji „Bez gorsetu. Camille Claudel i polskie rzeźbiarki XIX wieku” (2023), realizowana w Muzeum Narodowym w Warszawie w ramach projektu badawczo-wystawienniczego „Polskie rzeźbiarki”. 

(fot. Bartosz Bajerski/MNW)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *