Komedia o świecie filmu i grzechach show-biznesu. Film „Boscy” już na ekranach kin
13 maja, 2022
Miejsca i ludzie, których nie ma. „Żaby w śmietanie, czyli Stanisław Bareja i bliscy”
17 maja, 2022

Marokański hip hop i manifest pokolenia Z. Film „Rytmy Casablanki” w kinach

„Rytmy Casablanki” to film zarówno dla wielbicieli hip-hopu, jak i tych, którzy nie są jego fanami (fot. mat. pras.)

To wzruszająca, pełna energii i naładowana świetnymi tekstami hiphopowymi opowieść o nadziejach młodości, szukaniu własnej drogi i walce o wolność. Film Nabila Ayoucha wykorzystuje siłę muzyki, by opowiedzieć o problemach, z jakimi borykają się młodzi ludzie w Maroku. Konfrontuje tradycję z rzeczywistością cyfrową, która całkowicie zmieniła sposoby komunikacji. Mimo wyraźnie nakreślonego społecznego tła i politycznego przesłania „Rytmy Casablanki” zarażają optymizmem i pozytywną energią. Miały swoją światową premierę podczas ubiegłorocznego festiwalu w Cannes, gdzie zostały uznane przez publiczność oraz krytyków za najbardziej pozytywny film. Była to też pierwsza marokańska produkcja pokazywana w konkursie głównym festiwalu, a także kandydat tego kraju do Oscara.

Anas to były raper, który podejmuje się pracy w domu kultury w robotniczej dzielnicy największego miasta Maroka – Casablanki. Prowadzone przez niego zajęcia z hip-hopu mają ośmielić jego młodych podopiecznych, by odważniej mówili o swoich problemach. „Hip-hop powstał po to, by wyrazić niezadowolenie i oddać głos tym, którzy są go pozbawieni” – tłumaczy uczniom podczas pierwszej lekcji. I zachęca do tego, by zaczęli pisać o swoich doświadczeniach. Z tekstów stopniowo wyłania się obraz codziennego życia nastolatków, które ograniczane jest przez konserwatywną tradycję, religię czy ortodoksyjny model wychowania.

Kierowani przez swojego nauczyciela młodzi bohaterowie zaczynają tworzyć wspierającą się społeczność. Z czasem różnice między nimi przestają mieć jakiekolwiek znaczenie. Po raz pierwszy bowiem ktoś oddał im głos, który – gdy raz wybrzmiał, jest niemożliwy do zatrzymania.

O reżyserze

Nabil Ayouch to reżyser, scenarzysta i producent o marokańskich korzeniach. Urodził się w 1969 roku w Paryżu. Pierwsze doświadczenia zbierał, pracując w agencji reklamowej. W 1992 roku nakręcił pierwszy krótkometrażowy film – „Les pierres blues du désert”. Pięć lat później filmem „Mektoub”, który był marokańskim kandydatem do Oscara, zadebiutował w pełnym metrażu.

W 1999 roku założył firmę produkcyjną Ali n’Production, której celem była pomoc młodym twórcom na początku ich artystycznej drogi. Rok później za film „Ali Zaoua. Książę ulicy” otrzymał Nagrodę Ekumeniczną na festiwalu w Montrealu. Kolejne filmy, w tym „Boskie konie” (2012, marokański kandydat do Oscara), potwierdziły jego talent i przyniosły mu uznanie filmowego świata.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.