Jeden z najpilniej strzeżonych sekretów wszech czasów. Poznaj „Tajemnicę Coca-Coli”
12 kwietnia, 2021
Zapomniany, choć jego wynalazki zmieniły świat. Autobiografia „Przygody matematyka”
14 kwietnia, 2021

Ich głos jest nareszcie słyszalny. „Taterniczki” to opowieść nie tylko o wspinaniu

„Taterniczki. Miejsce kobiet jest na szczycie” to historia ich podboju Tatr (fot. mat. pras.)

Po co zdobywać góry? Bo są. Tak powie każdy, kto kiedykolwiek stanął na szczycie. Tatry dumnie stoją i kuszą turystów od wieków. Jednak dostęp do najtrudniejszych tatrzańskich szlaków nie był prosty, szczególnie dla kobiet. Bo zdobywanie przez nie Tatr było inne od męskiego. Poza kruszyznami, ekspozycją i pionowymi ścianami musiały mierzyć się ze swoją pozycją społeczną, kulturową, nieustannym deprecjonowaniem – a nawet strojem. „Taterniczki” – kobiety i dziewczyny, które szły w góry niezależnie od wszystkiego. Twarde charaktery i pilne kursantki, subtelne sportsmenki i muskularne wspinaczki. Dostosowują się do zmaskulinizowanego sportu i walczą o kobiecy styl uprawiania tej dyscypliny. Oto ich historia podboju Tatr autorstwa Agaty Komosy-Styczeń.

„Praca nad opowieściami taterniczek nie była łatwa. – Część wspinaczek ze starszego pokolenia uważa, że nie powinno się już o nich pisać ani mówić – twierdzi Beata Słama, publicystka i taterniczka. To prawda – niektóre kategorycznie nie zgadzają się na rozmowę, inne mierzi ten temat.

Młodsze pokolenie to inna bajka, dziewczyny zdają sobie sprawę z wagi tych opowieści. I choć oczywiście w książce są taterniczki przedwojenne i te z początku XX wieku, to lwią część publikacji stanowią rozmowy ze współczesnymi wspinaczkami, i to ich głos jest tu najlepiej słyszalny. I da się w nim usłyszeć znacznie więcej niż tylko opowieść o wspinaniu” – czytamy we fragmencie książki.

O autorce

Agata Komosa-Styczeń to polonistka, dziennikarka, redaktorka i feministka. Była redaktorką naczelną portali informacyjnych naTemat.pl i Wirtualnej Polski. Do czasu zdobycia ostatniej sprawności, czyli zostania mamą, zapamiętale podróżowała – zjeździła Amerykę Środkową i Azję. W Nepalu zdobyła dwa pięciotysięczniki, choć niezmiennie najpiękniejszymi górami są dla niej Tatry.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *