Podróż w głąb największych lęków, żalu i gniewu. Film „Odkupienie” na ekranach kin
24 grudnia, 2021
Pełna spokoju odmowa życia w pędzie. Książka „Zimowanie” o przeżywaniu życiowych zim
26 grudnia, 2021

Czarujące San Sebastian, miłość i pytania o sens życia. „Hiszpański romans” w kinach

Woody Allen wraca do Hiszpanii by opowiedzieć kolejną historię (fot. Quim Vives)

Komedia, dramat i… zagadka w jednym. Woody Allen ponownie po „Vicky Cristina Barcelona” zabiera widzów do słonecznej Hiszpanii, ale tym razem nie tylko serwuje romantyczną przygodę w bajecznej scenerii, ale też komponuje list miłosny do filmów, które wszyscy kochają. Festiwal filmowy w czarującym San Sebastian, przystojny kandydat na kochanka, zazdrosny mąż i cała masa sercowych kłopotów. Taki w skrócie jest „Hiszpański romans”. Ten pełen humoru obraz to opowieść bogata w niespodzianki, które potrafią przyczynić się do wielkich zmian w życiu każdego z nas. W obsadzie są m.in. Elena Anaya, Louis Garrel, Gina Gershon, Sergi López, Wallace Shawn i Christoph Waltz.

Mort i Sue to amerykańskie małżeństwo, które przybywa na festiwal filmowy w San Sebastian w Hiszpanii. On jest byłym wykładowcą filmoznawstwa, a ona specjalistką od reklamy pracującą dla młodego i obiecującego reżysera Philippe. Mort szybko zauważa, że Sue jest zafascynowana swoim podopiecznym oraz że to zainteresowanie wykracza poza czysto zawodowe ramy. W ich małżeńskiej relacji pojawia się kryzys.

Pewnego dnia Mort spotyka piękną lekarkę, która podziela jego zainteresowania i spojrzenie na świat. Nowopoznana kobieta również tkwi w trudnym związku – jej mąż jest malarzem o bardzo porywczym temperamencie. Czy za sprawą nowej znajomości Mort odnajdzie nadzieję i optymistycznie spojrzy w przyszłość? W życiu, jak w kinie – wszystko jest możliwe!

Europejskie romanse reżysera

Jak powszechnie wiadomo – Woody Allen kocha Nowy Jork z wzajemnością, ale zdarzają mu się też romanse z europejskimi miastami. Barcelona, Rzym i Paryż stały się tłem dla filmów. „O północy w Paryżu” był hitem polskich kin – obejrzało go ponad 728 tysięcy osób, „Zakochani w Rzymie” zgromadzili ponad 531 tysięcy widzów, a film „Vicky Cristina Barcelona” przed ekrany przyciągnął niemalże 440 tysięcy kinomanów.

„Urocze na tyle, by przypomnieć stare, dobre czasy, pomimo wszystkiego, co wydarzyło się w międzyczasie” – pisze o „Hiszpańskim romansie”  Jessica Kiang z „New York Times”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.