„Fryderyk Chopin – najprawdziwszy artysta”. Pokaz rysunków z Luwru w Warszawie
23 listopada, 2025
Coś dla miłośników ambitnej kinematografii. 5. Tydzień Warszawskich Kin Studyjnych
26 listopada, 2025

Błyskotliwa i zabawna komedia romantyczna. „Eternity. Wybieram Ciebie” w kinach

Trójkąt miłosny, który wybucha w najmniej oczekiwanym miejscu, czyli w… zaświatach. Ta śmiała koncepcja scenariuszowa zaowocowała oryginalną i poruszającą zarazem komedią romantyczną „Eternity. Wybieram Ciebie” i to w gwiazdorskiej obsadzie. Główną bohaterkę zagrała Elizabeth Olsen, której na ekranie partnerują Miles Teller i Callum Turner. – Akcja może rozgrywać się w zaświatach, ale dla mnie liczyło się to, że bohaterowie są uwikłani w konflikty bardzo ludzkie i bliskie naszym doświadczeniom – podkreśla reżyser David Freyne, który podczas pracy czuł się, jakby wygrał los na loterii. – Zawsze marzyłem o tworzeniu komedii romantycznych w stylu Lubitscha, Wildera i Prestona Sturgesa – zauważa twórca. – Spodobał mi się ten świat nieokiełznanej wyobraźni – mówi Elizabeth Olsen. Z kolei Callum Turner zauważa, że„Eternity. Wybieram Ciebie” to wizualnie zuchwała, błyskotliwa komedia, która zabiera swoich bohaterów w emocjonalną podróż. – To jedna z tych komedii, które zawierają poetyckie partie dotyczące życia, miłości i straty. I jeden z najzabawniejszych scenariuszy, jakie czytałem w życiu – dodawał Miles Teller. Film, który do kin trafi 28 listopada – został niezwykle ciepło przyjęty przez krytykę.

Każdy nowoprzybyły w zaświaty ląduje, oszołomiony i zdezorientowany, w miejscu, które wygląda jak skrzyżowanie wielkiego dworca kolejowego, hali kongresowej i hotelu rodem z połowy XX wieku. Natychmiast otaczają go sprzedawcy oferujący różnorakie opcje na wieczność. Między niebem a ziemią dusze mają siedem dni, by podjąć decyzję o swym dalszym losie – i… miłości.

Joan (Elizabeth Olsen) staje przed wyborem najtrudniejszym z możliwych. O jej względy stara się nie tylko Larry (Miles Teller), u boku którego spędziła całe życie, lecz także jej pierwszy ukochany, utracony wcześnie Luke (Callum Turner). Co przeważy: płomienne, młodzieńcze, pełne namiętnej pasji uczucie czy nieprzerwane oddanie przez dekady bycia razem?

Chemia na planie zdjęciowym

Niekonwencjonalny miłosny trójkąt jest dziełem gwiazdorskiej obsady, między którą na planie pojawiła się prawdziwa chemia. – Lubię, kiedy aktorzy robią coś, czego się nie spodziewamy. To, co tak mnie ekscytuje w Milesie i Elizabeth, to fakt, że widzieliśmy ich w mocnych dramatycznych rolach, ale publiczność nie zdawała sobie sprawy, jak bardzo potrafią być zabawni – podkreśla reżyser. 

Dla Turnera możliwość gry, a czasem improwizowania z Tellerem i Olsen była wielką przyjemnością. – Miles jest tak pełen życia i tak chętny do próbowania nowych rzeczy, że pozwala ci poczuć, iż możesz grać z nim bez obawy, że coś pójdzie nie tak – opowiadał. – A Elizabeth jest jedną z tych aktorek, w których oczach widzisz wszystko – dodawał aktor.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *