Muzyka z pięknego zakątka planety. Carlos Santana i jego album „Africa Speaks”
Lipiec 20, 2019
„Król Lew” powraca po 25 latach. Najnowsza produkcja Disneya już z rekordem
Lipiec 22, 2019

„Żadne wydarzenie nie połączyło tak ludzkości”. Pół wieku od lądowaniu na Księżycu

Jack Schmitt pozujący z flagą oraz Ed White podczas pierwszego amerykańskiego spaceru kosmicznego (fot. Gene Cernan/Jim McDivitt/NASA)

Lądowanie na Księżycu latem 1969 roku było nazywane „wielkim krokiem dla ludzkości”, „etapem ewolucji” i „końcem kosmicznego wyścigu”. Minęło właśnie 50 lat od momentu, gdy Neil Armstrong postawił stopę na Srebrnym Globie. Z tej okazji warszawski Dom Spotkań z Historią przygotował wystawę prezentującą fotograficzną podróż z Ziemi na Księżyc. Na zdjęciach z archiwów NASA można zobaczyć nie tylko samą eksplorację Księżyca, ale też cały proces, który do niej doprowadził. Ekspozycję „Zdobyć Księżyc” można zwiedzać do 6 października.

Eksplorację kosmosu rozpoczął Związek Radziecki wystrzeliwując w październiku 1957 roku pierwszego sztucznego satelitę Ziemi: „Sputnik 1”. Wydarzenie to zapoczątkowało także wyścig kosmiczny pomiędzy ówczesnymi mocarstwami zaangażowanymi w zimną wojnę, wyścig zbrojeń i wpływów. ZSRR przez pierwszy okres był jego liderem, ponieważ wysłał w kosmos pierwszego psa, człowieka, a także bił rekordy długości lotów. Rosjanie jako pierwsi zrealizowali też spacer kosmiczny.

Stany Zjednoczone zostawały w tyle. W 1961 roku prezydent John F. Kennedy rzucił wyzwanie, by postawić człowieka na Księżycu przed końcem dekady i umożliwić mu powrót na Ziemię. Marzenie JFK zostało spełnione, a na sukces pracowały setki tysięcy ludzi w NASA. Wyścig został wygrany 20 lipca 1969 roku.

Buzz Aldrin na powierzchni Księżyca, Morze Spokoju, 20 lipca 1969 roku (fot. Neil Armstrong/ NASA)

Blisko setka zdjęć z Księżyca i kosmosu

Apollo 11 przebył blisko 400 tysięcy kilometrów w cztery dni, by 20 lipca 1969 roku lądownik „Eagle”, na którego pokładzie znajdowali się Neil Armstrong i Buzz Aldrin, wylądował w Morzu Spokoju. Istnieje przekonanie, że zrobili oni na Księżycu tylko kilka zdjęć. Naprawdę jednak podczas tej misji powstało ich ponad tysiąc. Kilka z nich stało się ikonami i przeniknęło do popkultury, a także do naszego życia codziennego.

Kuratorka wystawy Joanna Kinowska wybrała około 100  fotografii z Księżyca, z amerykańskich programów Mercury, Gemini i Apollo oraz portrety astronautów i zdjęcia dokumentujące przygotowania do misji kosmicznych. Na wystawie towarzyszą im cytaty astronautów, wypowiadane podczas misji i po jej zakończeniu oraz ścieżka dźwiękowa zaprogramowaną przez Jarka Grzesicę z Warsaw Electronic Festival.

(fot. mat. pras.)

600 mln ludzi oglądało to na żywo

– Dla wszystkich urodzonych po 1969 roku „człowiek na Księżycu” to po prostu fakt historyczny i zastany, być może wzniosły czy jeden z ważniejszych. Dla tych, którzy pamiętają te czasy, to wydarzenie, które nie miało sobie równych w historii. Niedowierzanie mieszało się z entuzjazmem, zmagania Armstronga i Aldrina były oglądane na żywo. W Polsce to był środek nocy. Szacuje się, że transmisję z Księżyca oglądało 600 milionów ludzi. Żadne inne wydarzenie wcześniej ani później nie zgromadziło w jednym czasie takiej publiczności, nie połączyło ludzkości – podkreśla Joanna Kinowska, kuratorka wystawy.

W grudniu 1972 roku ostatni ludzie powrócili z Księżyca na Ziemię. Jednak prawdziwym zakończeniem kosmicznej zimnej wojny stała się wspólna misja „APOLLO-SOYUZ” w 1975 roku. Loty na Księżyc okazały się zbyt drogie i niebezpieczne. Ludzkość, bo do wysiłków rosyjskich i amerykańskich wkrótce dołączyły inne kraje, współpracuje na orbicie Ziemi, na ISS – Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Dalekie loty wykonują zdalnie sterowane pojazdy i sondy.

Wystawie towarzyszy album zdjęć, a jej partnerem jest Ambasada Stanów Zjednoczonych w Warszawie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *