Celebryta w walce o niepodległość. „Fantazja polska” o Paderewskim w Ateneum
17 listopada, 2018
„Ożyła w starym stylu, jest jeszcze lepsza”. Ewa Kasprzyk o roli w „Kogel Mogel 3”
20 listopada, 2018

Tam turysta nie ma wstępu. Nieznany obraz Iranu w książce „Fashionistki zrzucają czadory”

Iran Aleksandry Chrobak jest zupełnie różny od stereotypów serwowanych przez zachodnie media (fot. mat. pras.)

Okazuje się, że obraz, jaki mamy w głowach, jest zupełnie inny od tego, jak naprawdę wygląda życie irańskich kobiet. Na ulicach nie noszą już czadorów, które zamieniły na dizajnerskie kreacje, a ich rozjaśniane na blond włosy coraz śmielej wychodzą spod chust. Moda jest tutaj narzędziem sprzeciwu wobec dyktatury religijnej i symbolem upragnionej wolności. O tym, z pasją, zaangażowaniem i ciekawością świata i ludzi, pisze w książce „Fashionistki zrzucają czadory” Aleksandra Chrobak.

W Iranie udało jej się dotrzeć tam, gdzie turysta nie ma wstępu. Odwiedziła zamknięte dla innowierców sanktuaria szyickich imamów, w których kobiety najpierw się modlą, a później ustawiają do selfie przy grobie świętych męczenników. Podziwiała zawodowe płaczki w czasie uroczystości żałobnych, tańczyła na weselu czy szukała ostatnich świątyń ognia. Zaprzyjaźniła się także z irańskimi kobietami: matronami z hammamu, koczowniczkami w kolorowych sukniach i fashionistkami, które zapraszają ją do swojego świata.

Iran Aleksandry Chrobak jest zupełnie inny od stereotypów serwowanych przez zachodnie media. To kraj kontrastów, gdzie konsumpcjonizm przeplata się ze staroperskimi obyczajami, a związki męsko-damskie kwitną, niezależnie od zakazów duchownych w turbanach. Za ponurą fasadą reżimu ajatollahów kryje się barwny, fascynujący i wyjątkowo gościnny kraj, który aż chce się odwiedzić.

Aleksandra Chrobak ze swoją książką (fot. Facebook)

Debiut bestsellerem

W 2016 roku w księgarniach pojawiła się książka „Beduinki na Instagramie”, autorstwa nikomu nieznanej Aleksandry Chrobak. Książka błyskawicznie stała się najbardziej poszukiwaną pozycją i wciąż jej brakowało. Wszystko za sprawą entuzjastycznych recenzji czytelników i materiałów w mediach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *