Prawda skrywana jest w naszym umyśle. Włoski kryminał „W labiryncie” w kinach
28 lutego, 2020
„Poławiaczki pereł”. Barwna opowieść o pierwszych Polkach, które ruszyły w świat
28 lutego, 2020

Ta akcja ratunkowa zelektryzowała cały świat. Dramat „Ocaleni” już w kinach

Film przybliża wyprawę, która zmieniła się w tragedię (fot. mat. pras.)

Takiej Tajlandii nie zobaczy się na wakacjach. To właśnie w tym kraju w 2018 roku rozgrywała się tragedia 13chłopców uwięzionych w jaskini, którą żył cały świat. Na pomoc ruszyli najlepsi nurkowie i specjaliści ze wszystkich zakątków Ziemi. Wielka międzynarodowa misja ścigała się z czasem na oczach milionów ludzi. Film „Ocaleni” to niezwykła opowieść o ludziach, którzy ruszyli na ratunek kładąc na szali swoje życie i zdrowie. To również dramat o sile ludzkiej determinacji, bo na dnie podziemnego piekła każda godzina ma znaczenie.Ta historia zainspirowała Toma Wallera, do opowiedzenia jej w sposób, który najbardziej przybliży widzom dramat wydarzeń. – Odtwarzamy na ekranie warunki, w jakich odbywała się wielka akcja ratunkowa, widzowie będą w stanie poczuć się tak, jakby przenieśli się na kilkadziesiąt minut do Tajlandii, do tamtych dni, zobaczyć zdarzenia oczami wykończonych nurków pływających w jaskini, zrozumieć, co czuli w ciemności wygłodniali, zdezorientowani chłopcy łapiący wodę ściekającą ze ścian – wyjaśnia reżyser filmu.

Dokładnie 23 czerwca 2018 roku 12 chłopców z nastoletniej drużyny piłkarskiej, razem z trenerem, wyrusza na zwiedzanie olbrzymiej jaskini Tham Luang położonej na północy Tajlandii. Jej podziemne korytarze ciągną się przez 10 kilometrów i są położone setki metrów pod ziemią. W pewnym momencie nadchodzi potężny monsun i deszczowa woda zalewa wejście do jaskini, a następnie topi kolejne jej odcinki. Chłopcy wraz z trenerem zostają odcięci od świata i uwięzieni cztery kilometry pod powierzchnią. Kiedy rodziny orientują się, że nastolatkowie nie wrócili do domu, zawiadamiają odpowiednie służby.

Rozpoczyna się zakrojona na szeroką skalę międzynarodowa akcja ratunkowa, w której biorą udział tysiące ludzi. Do Tham Luang zjeżdżają m.in. amerykańscy komandosi i doświadczeni nurkowie jaskiniowi. Wieść o prowadzonej akcji rozchodzi się w oka mgnieniu i jej postępy obserwuje cały świat. Dopiero po dziewięciu dniach ekipie udaje się zlokalizować zaginionych, którzy z braku jedzenia pozostają na skraju całkowitego wyczerpania. To jednak dopiero początek niezwykle trudnej operacji. Teraz każdego z chłopców oraz ich trenera trzeba będzie wydostać przez ciasne i zalane wodą tunele jaskini. W sytuacji, gdy kończy się tlen, a rwący prąd wody grozi śmiercią, każdy przebyty metr staje się prawdziwą walką o życie.

(fot. mat. pras.)

Jak najbardziej autentyczni bohaterowie

„Ocaleni” nie opowiadają dramatycznej historii z jaskini Tham Luang z perspektywy obcokrajowców. Film jest nasączony lokalnym kolorytem, a jego autentyczność jest podparta drobiazgową dokumentacją i wywiadami z ludźmi, którzy brali udział w akcji ratunkowej. Wśród nich jest Mae Bua – rolniczka, która straciła plony, gdy woda z jaskini wylała się na pobliskie pola, Jim Warny – irlandzki nurek, który rzucił wszystko, by lecieć do Tajlandii, po czym na miejscu założył ekwipunek i ruszył do boju bez odespania lotu oraz Pooyai Tun – tajski producent pomp, którego upór był jednym z ważniejszych czynników, który przeważył ostatecznie i akcja powiodła się.

Nasz film opowiada o ochotnikach, którzy przybyli z różnych zakątków świata, by pomagać nurkom i ratownikom w akcji ratunkowej. Na scenariusz składają się niezliczone historie bohaterów nieznanych opinii publicznej, którzy doprowadzili do szczęśliwego finału – mówi reżyser. Twórca wiedział, że kluczem do filmowego sukcesu jest autentyczność filmowych doznań i postanowił zaangażować do filmu prawdziwych uczestników akcji – nurków jaskiniowych, dyplomatów, pracowników społecznych, wolontariuszy, policjantów, lokalnych rolników i innych – by upewnić się, że wszystko, co widzowie obejrzą w kinie, ma potwierdzenie w faktach. Część z tych „konsultantów” zagrała przed kamerami samych siebie, a wielu służyło aktorom wiedzą i doświadczeniem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *