Spektakle, koncert i taniec. 10. Królewskie Arkady Sztuki na Zamku w Warszawie
8 sierpnia, 2020
„Dzieci z Pawiaka”. Podróż do świata wspomnień świadków kart naszej historii
13 sierpnia, 2020

„Śniegu już nigdy nie będzie” Szumowskiej i Englerta polskim kandydatem do Oscara

Kolejny sukces i wyróżnienie dla twórców filmu „Śniegu już nigdy nie będzie” (fot. mat. pras.)

Film w reżyserii Małgorzaty Szumowskiej i Michała Englerta „Śniegu już nigdy nie będzie” został wybrany polskich kandydatem do Oscara w kategorii Najlepszy Pełnometrażowy Film Międzynarodowy. Decyzję podjęła sześcioosobowa Komisja Oscarowa powołana przez dyrektora PISF Radosława Śmigulskiego pod przewodnictwem Jana A.P. Kaczmarka. Światowa premiera polskiej produkcji odbędzie się w Konkursie Głównym tegorocznego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji.

Pewnego mglistego poranka w mieście pojawia się ON – atrakcyjny mężczyzna z prawdziwego, egzotycznego wschodu. Żenia, bo tak brzmi jego imię, ma dar. Jego ręce leczą, a oczy zaglądają w dusze samotnych kobiet. Mężczyzna zatrudnia się jako masażysta na bogatym osiedlu pod miastem. Pracując dla ludzi odgrodzonych murem od ‚gorszego’ świata, poznaje ich historie i osobiste dramaty. Wkrótce niezwykłe zdolności Żeni odmienią życie każdego z nich. 

W filmie występują: ukraińsko-angielski aktor Alec Utgoff oraz Maja Ostaszewska, Agata Kulesza, Weronika Rosati, Katarzyna Figura, Andrzej Chyra, Łukasz Simlat i Krzysztof Czeczot.

(fot. mat. pras.)

Twórcy odkrywają fabułę

– Tytułowy śnieg może się wieloznacznie kojarzyć, chociażby ze śmiertelnym żywiołem albo poczuciem bezpieczeństwa, baśniowym powrotem do krainy dzieciństwa. Choć dziś zapewne najbardziej kojarzy się ze zniszczeniem, jakie człowiek wywołał w eko klimacie ziemi, doprowadzając do zmian, przez które śnieg widuje się coraz rzadziej – wyjaśnia Małgorzata Szumowska. Jak dodaje reżyserka, „bohaterowie filmu, w większości skupieni na własnym, małym, wygodnym świecie, zbyt dużo o tym nie rozmyślają, jednak nie wiedząc czemu  zmagają się z poczuciem jakiejś wewnętrznej, duchowej pustki i niezrozumiała tęsknotą za czymś nieokreślonym. – Są to różne tęsknoty, za bliskością, dotykiem, seksem, zrozumieniem, wolnością. Są bogaci, syci od strony materialnej, ale głodni duchowo, choć w sposób zupełnie nieuświadomiony. Ich fantazje ogniskują się w jednym – obcym przybyszu, w którym przeglądają się jak w lustrze – podkreśla artystka.

– On przynosi im wytchnienie. Trudno powiedzieć czy to iluzoryczne, czy prawdziwe doświadczenie, tak jak trudno czasem odróżnić nam własną projekcję od rzeczywistości. Czy magiczny las, do którego przenosi ich przybysz, jest tylko wytworem ich lęków i pragnień, czy istnieje naprawdę – przyznaje Michał Englert. Jego zdaniem, „film ten skrywa jakąś tajemnicę, ma pobudzić widzów do głębszej refleksji na temat kondycji współczesnego Europejczyka. – Zagrać na indywidualnych skojarzeniach, nienachalnie zadać parę pytań,  bez tezy i z humorem – mówi autor zdjęć.

(fot. mat. pras.)

Dobry prognostyk przed Oscarami

Film Szumowskiej i Englerta znalazł się również w selekcji Telluride Film Festival, którego organizatorzy, pomimo odwołania imprezy z powodu pandemii, opublikowali listę filmów, które zakwalifikowały się do konkursu głównego. Oba festiwale, wliczając w to Wenecję, stanowią początek sezonu nagród, a ich laureaci od lat zdobywają najwyższe filmowe wyróżnienia, takie jak Oscary, Złote Globy czy BAFTA.

93. gala wręczenia Nagród Akademii odbędzie się 25 kwietnia 2021 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *