Mieli bronić Polski, a bronili swoich interesów. Niewygodna prawda o Armii Krajowej
Lipiec 18, 2018
Żył jak święty, a umarł jak żebrak. „Antoni Gaudi. Czarodziej architektury”
Lipiec 20, 2018

Pustynna wersja Romeo i Julii. Love story „Oko na Julię” z dronem w roli głównej

„Oko na Julię” to love story widziana z perspektywy drona (fot. mat. pras.)

Zaawansowana technologia potrafi obecnie zbliżyć do siebie ludzi oddalonych nawet o tysiące kilometrów. W normalnych okolicznościach mogliby się nigdy nie spotkać. Tak dzieje się w filmie w reżyserii nominowanego do Oscara za „Wiedźmę wojny” – Kima Nguyena. Wzruszająca historia zakochanej pary przywodzi na myśl znaną wszystkim historię Romeo i Julii. Z tą różnicą, że w „Oko na Julię” love story widziana jest z perspektywy… drona.

Gordon pracuje w amerykańskiej firmie ochraniającej rurociąg położony na północnoafrykańskiej pustyni. Za pomocą robota-drona bacznie obserwuje oddaloną o tysiące kilometrów okolicę z biura w Detroit. Pewnego dnia na terenie patrolowanym przez Gordona zjawia się dziewczyna – Ayusha, która zaczyna go intrygować. Chłopak postanawia śledzić ją za pomocą drona i dowiaduje się, że rodzina chce ją zmusić do zamążpójścia ze starszym mężczyzną. Ayusha jest jednak zakochana w innym, dlatego postanawia uciec.

W rolę Gordona wciela się Joe Cole, znany z seriali „Peaky Blinders” i „Czarne lustro” (fot. mat. pras.)

Komplikacje i niespodziewany ciąg dalszy

Pomóc w tym chce jej… Gordon. – Widzę, że bardzo się kochacie, więc chciałbym wam pomóc – mówi do oddalonej o tysiące kilometrów dziewczyny, która go coraz bardziej fascynuje. Plan Gordona okazuje się nie iść po jego myśli. Sytuacja na tyle się komplikuje, że musi przekroczyć kompetencje w swojej pracy. Niespodziewany bieg gwałtownych wydarzeń wpływa także na jego własne losy, co w zamian pozwoli mu znaleźć długo oczekiwaną miłość.

W rolę Gordona wcielił się Joe Cole, znany z seriali „Peaky Blinders” i „Czarne lustro”. Z kolei Ayushę gra Lina El Arabi. Film, którego dystrybutorem jest Against Gravity, w polskich kinach już od 20 lipca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *