Kulisy największej afery finansowej III RP. Film „Banksterzy” już na ekranach kin
16 października, 2020
„Geniusz baroku”. Wielka prezentacja dorobku Szymona Czechowicza w Krakowie
16 października, 2020

Przebiegłe kochanki, pospolite zbiry, zazdrośni mężowie. „Przed sądem II RP”

Ta książka to pełna pikantnych anegdot opowieść o II RP jakiej nie znamy (fot. mat. pras.)

Wzgardzone kochanki i poniżeni mężowie, politycy żądni niecnych uciech i oficerowie w imię honoru wymachujący bronią, kasiarze, pospolite zbiry, panie z półświatka. Oto główni bohaterowie sądowych spektakli XX-lecia międzywojennego. Tłumnie przybywała na nie publiczność, a jej ciekawość podsycały sensacyjne artykuły prasowe. Bulwersujące zbrodnie i głośne procesy w aurze skandali obyczajowych II Rzeczypospolitej to temat nowego zbioru reportaży sądowych Heleny Kowalik. Książka „Przed sądem II RP to nie tylko pełna pikantnych anegdot opowieść o II Rzeczypospolitej jakiej nie znamy, która przybliża nie tylko kulisy zbrodni i szczegóły sądowych spraw sprzed lat, ale również stworzony z ogromną wnikliwością socjologiczny obraz epoki, który ukazuje ówczesne społeczeństwo, jego kulturę i obyczaje.

„Skandal, występek, zbrodnia!” – krzyczały tytuły z pierwszych stron gazet. Podawano nazwiska podsądnych, a w trakcie postępowania procesowego na światło dzienne wyciągano wiele wstydliwych tajemnic z życia rodzinnego ofiar i oskarżonych. Pikantnych szczegółów nie brakowało także w zeznaniach świadków, czym długo potem żywiła się kawiarniana plotka. O bohaterce jednego z rozdziałów, księżnej Zycie Woronieckiej, która zastrzeliła swojego kochanka przemysłowca, pisała cała ówczesna prasa, a prokurator bez skrępowania nazywał ją „seksualną wampirzycą”.

Sądowi sprawozdawcy najbardziej liczyli na zeznania np. służących. Tam, gdzie do przestępstwa doszło na skutek prawdziwej lub urojonej zdrady, nie było bowiem lepszego świadka od zahukanych dziewczyn, które kuchennymi schodami wchodziły do sypialni swych chlebodawców. Wystąpienia sądowych oskarżycieli doskonale obrazowały również ówczesną pozycję kobiet – już z prawami wyborczymi, ale ciągle w pełni kontrolowane przez ojców i mężów, mogące legalnie podjąć pracę, ale nie w każdym zawodzie. „Na tej tablicy życie już wyryło znaki swoim rylcem. Oskarżony wiedział, że żona nie stoi na takim poziomie moralnym, jakiego by sobie życzył”– usłyszała młoda aktorka, której mąż, porucznik Jezierski, został oskarżony o próbę zabójstwa jej rzekomego kochanka. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zraniony na wojnie porucznik, czego skutkiem była zupełna niezdolność do współżycia seksualnego, sam zgodził się, aby młoda żona spotykała się z innymi mężczyznami. Na tego konkretnego kochanka nie wyraził jednak zgody.

Proces sprawców napadu na bank w Świętochłowicach, lata 30. (fot. mat. pras.)

O autorce

Helena Kowalik to autorka kilkunastu książek m.in. zbiorów reportaży: „Wyjście z lasu”, „Wiesz pan, skąd ja jestem?”, „Chleb, który nie bodzie”, „Miłość, zbrodnia, kara”, „PeeReL zza krat” oraz powieści: „Człenio”, „Córka Kaina”. Jej utwory znajdują się również w kilkunastu antologiach najlepszych polskich reportaży.

Jest laureatką wielu konkursów, wyróżniona m.in.: I Nagrodą im. Ksawerego Pruszyńskiego za osiągnięcia reporterskie, III Nagrodą im. Bolesława Prusa za całokształt pracy w dziennikarstwie czy nagrodą w kategorii „Inspiracje Roku 2010” w Ogólnopolskim Radiowym Konkursie Reportażystów „Melchiory”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *