Prawdziwa literacka uczta! Zbiór opowiadań „Podróż zimowa” Jaume Cabré
16 maja, 2018
Czasem wystarczy iskra, by rozproszyć mrok. Trzecia część cyklu „Bóg nie umarł”
18 maja, 2018

„ONNA. Piękno, siła, ekstaza”. Japońskie kobiety na drzeworytach w Łazienkach

Wystawę "ONNA. Piękno, siła, ekstaza" można oglądać w Muzeum w Łazienkach Królewskich (fot. Paweł Czarnecki)

Wizerunki japońskiej kobiety utrwalone na drzeworytach w epoce Edo przez najwybitniejszych japońskich mistrzów prezentowane znalazły się na wystawie w Łazienkach Królewskich. Dzieła te pochodzą z Muzeum Narodowego w Krakowie i są jednymi z najcenniejszych japońskich grafik w polskiej kolekcji. Ekspozycję zwiedzający mogą oglądać do 15 sierpnia.

Wystawa obejmuje blisko sto drzeworytów z epoki Edo (1603-1868), których główną bohaterką jest kobieta (jap. onna), sportretowana przez najświetniejszych japońskich mistrzów. Są wśród nich nazwiska takich artystów, jak Suzuki Harunobu (1724-1770), zwany ojcem barwnego drzeworytu, Torii Kiyonaga (1752-1815), ujmujący sceny w wyrafinowane formaty wąskich kompozycji, czy założyciel szkoły Utagawa – mistrz Toyokuni (1769-1825), nadający swoim modelkom subtelnie wyszczuplone proporcje. Wśród piewców kobiecej urody nie zabrakło też znakomitego przedstawiciela tzw. złotego okresu drzeworytu – Kitagawy Utamaro (1753-1806).

Dzieła prezentowane na wystawie w Podchorążówce są jednymi z najcenniejszych japońskich grafik w polskich zbiorach. Kolekcja należy do Muzeum Narodowego w Krakowie, a jej główny trzon stanowią drzeworyty podarowane przez polskiego znawcę tej sztuki  – Feliksa Mangghi Jasieńskiego w 1920 r.

(fot. Paweł Czarnecki)

Ideał kobiecej urody na przestrzeni wieków

Japońskie grafiki stanowią opowieść o kobiecie, jej wdzięku, emocjach, ekstazie i uniesieniach. Pokazują ideał kobieciej urody i to, w jaki sposób zmieniał się on na przestrzeni XVII-XIX wieku, w oparciu o modne desenie wzorzystych kimon, a także charakterystyczne japońskie fryzury, definiujące wiek, profesję i stan.

Artyści z epoki Edo, przyglądając się różnym aspektom życia, stworzyli m.in. wizerunek kobiety-matki w relacjach z dziećmi [jap. boshi-e], kobiety wojowniczki zwanej po japońsku onna bugeisha czy aktorskich yakusha-e, które przedstawiają aktorów teatru kabuki odtwarzających kobiece role. Japońska kobieta jest też bohaterką zobrazowanego przez mistrzów epoki Edo świata metafizycznego, gdzie zjawy transcendentnych wyobrażeń kuszą, straszą i niepokoją.

(fot. Paweł Czarnecki)

Shunga – japońskie obrazy erotyczne

Wystawa wprowadza w świat historii miłosnych, skomplikowanych losów kochanków i wątków dramatycznie kończących się np. podwójnym samobójstwem [jap. shinju-mono]. Postaci sportretowane zostały w chwili wzajemnego zauroczenia, delikatnych spojrzeń i  subtelnych gestów. Dzielnice uciech, które często stanowią tło wydarzeń, są również ważnym przyczynkiem do opowieści o erotyce tamtych czasów. Powstała w tym kontekście bogata i bardzo istotna artystycznie twórczość – erotyki zwane po japońsku shunga.

Ekspozycja pozwala przyjrzeć się kobiecemu pięknu wzbogacona została dodatkowo o kimona, pasy obi, a także przedmioty rzemiosła artystycznego – lustra, grzebienie i szpile do włosów.

4 Komentarze

  1. Avatar Barbara Pein pisze:

    Zabrakło w artykule odniesienia do źródła, tudzież wspomnienia, że został praktycznie skopiowany z https://www.lazienki-krolewskie.pl/pl/wydarzenia/onna-piekno-sila-ekstaza-kobieta-w-sztuce-epoki-edo .

    • Avatar adcis pisze:

      Dzień dobry,

      W przypadku tego typu informacji bazujemy na informacjach prasowych oraz ogólnodostępnych u źródła, także nie ma mowy o „kopiowaniu”, a raczej rzetelnym podaniu informacji dalej.

      Pozdrawiamy

      • Avatar Barbara Pein pisze:

        Dzień dobry,

        Rzetelne podanie informacji wręcz wymaga podania źródła. Uczą tego chyba już w szkołach podstawowych, przy pisaniu wypracowań :). Miłego dnia!

        • Avatar adcis pisze:

          Bardzo nam przykro, że nawet tak szczytna inicjatywa jak informowanie pro publico bono o wydarzeniach kulturalnych, za co poszczególne instytucje są nam za każdym razem wdzięczne, bo same dzielą się chętnie materiałami, zarówno tekstowymi, jak i fotograficznymi, spotyka się z krytyką. Pozdrawiamy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *