Z przyjaźnią, ale bez taryfy ulgowej. „Jacek”– biografia legendy opozycji w PRL
2 listopada, 2018
„Idę na kompromisy, żeby móc śpiewać”. Dorota Osińska o karierze i Evie Cassidy
3 listopada, 2018

„Nieskończone zaangażowanie emocjonalne”. „Dziedziczki” zapadają w pamięć

„Dziedziczki” to inspirująca opowieść o miłości, radości i zmianach w życiu dojrzałej kobiety (fot. mat. pras.)

Obsypany nagrodami na wielu światowych festiwalach, w tym dwoma Srebrnymi Niedźwiedziami na ostatnim Berlinale, film „Dziedziczki” to fabularny debiut paragwajskiego reżysera Marcelo Martinessiego. To inspirująca opowieść o miłości, radości i zmianach w życiu dojrzałej kobiety. Jest paragwajskim kandydatem do Oscara w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny.

Akcja filmu rozgrywa się w stolicy Paragwaju, Asunción. Chela i Chiquita są potomkiniami bogatych rodów, mieszkającymi w okazałej posiadłości od ponad 30 lat. Jednak ostatnio sytuacja finansowa dziedziczek zaczyna się pogarszać i kobiety są zmuszone wyprzedawać fortunę. Kiedy narastające długi doprowadzają do aresztowania Chiquity pod zarzutem oszustwa, Chela musi zmierzyć się z nową rzeczywistością.

Wsiadając po raz pierwszy od lat za kółko, zaczyna świadczyć lokalne usługi taksówkarskie grupie starszych zamożnych kobiet. Jedną z pasażerek Cheli jest spontaniczna, pełna życiowego optymizmu i znacznie młodsza Angy. Pod jej pływem zamknięta w sobie bohaterka stopniowo zrzuca skorupę i rozpoczyna osobistą, intymną rewolucję.

(fot. mat. pras.)

Krytycy jednoznacznie pozytywni

Wspaniała krytyka klasowych podziałów i uprzedmiotowienia kobiet – uważa Carmen Salas Cárdenas z portalu Cinencuentro. Jak podkreśla Wendy Ide ze Screen International, „nagrodzona w Berlinie Ana Brun jest rzeczywiście hipnotyzująca”.  – Ultranaturalistyczna gra aktorska i trafny kontekst społeczny powodują nieskończone zaangażowanie emocjonalne w opowiadaną historię – przyznaje David Rooney z Hollywood Reporter. Z kolei Jaya Weissberga z Variety, „wykorzystując praktycznie nieznane aktorki bez większego doświadczenia przed kamerą, a zarazem niebywale scementowane ze swoimi postaciami, debiutujący reżyser-scenarzysta osiąga wyższy stopień wtajemniczenia”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *