„Mój mąż i ja”. Wspólna droga królowej Elżbiety II i księcia Filipa bez tajemnic
Wrzesień 8, 2018
O staraniach, poświęceniach i walce. Trudne „Powroty Rodaków z Kazachstanu”
Wrzesień 12, 2018

Musical o żywych i umarłych. Broadwayowski hit „Rodzina Addamsów” już w Syrenie

Polska wersja „Rodziny Addamsów” to koprodukcja Teatru Syrena i Teatru Muzycznego w Poznaniu (fot. mat. pras.)

Taniec, śpiew i aktorstwo na jednej scenie w nowym musicalu „Rodzina Addamsów”. Ta przezabawna komedia o makabrycznej, a jednocześnie sympatycznej rodzince to hit rodem z nowojorskiego Broadwayu. Polska wersja w reżyserii Jacka Mikołajczyka powstała ze współpracy warszawskiego Teatru Syrena i poznańskiego Teatru Muzycznego.  Aby grać spektakl jednocześnie w tych dwóch miastach, musiały powstać dwa zestawy dekoracji, kostiumów, a także dwie równorzędne obsady.

Morticia, zimna jak sopel lodu, Gomez, gorący jak wulkan, Wednesday – ich demoniczna córka i Pugsley, słodki, ale śmiertelnie groźny synek, urokliwy wuj Fester, wiedźmowata Babcia i Lurch, posępny kamerdyner o wdzięku zombie. Oto w komplecie najbardziej upiorna rodzinka wszech czasów. Jest to bardzo typowa, modelowa rodzina, która się kocha. Mają może dziwne zainteresowania i hobby, ale dbają o swoje wartości, wspierają się i oddadzą za siebie życie mówią zgodnie odtwórcy ról Morticii i Gomeza Marta Wiejak i Tomasz Steciuk.

Rodzina Addamsów to przebojowy musical, którego premiera miała miejsce na Broadwayu w 2010 roku.  Od początku spektakl przyciągał tłumy widzów, pokazywany był niemal w całej Europie i Ameryce. Przygotowaliśmy własną inscenizację, która jest naszym autorskim dziełem, ale muzyka i scenariusz są autorstwa doborowych twórców amerykańskich. To naprawdę świetny materiał, który wykonujemy z ogromną radością podkreśla Mikołajczyk. Muzyka jest bardzo zróżnicowana, jest dużo salsy, tanga, pastisze, swing, ale i klasyczny musical. Naprawdę każdy znajdzie coś fajnego dla ucha przyznaje Steciuk.

(fot. mat. pras.)

Fabuła musicalu

Historia upiornej rodzinki rozgrywa się na bagnach w starym, wiktoriańskim zamku. Głównymi bohaterami opowieści są Gomez i Morticia, których córka Wednesday, zwana księżniczką ciemności, dorasta i zakochuje się w uroczym chłopaku o imieniu Lucas. Prosi ojca, aby zachował to w tajemnicy przed swoją ukochaną żoną. Wszystko zmieni się pewnego wieczoru, kiedy przy jednym stole spotkają się obie rodziny pochodzące z dwóch różnych światów.

Twórcą „Rodziny Addamsów” jest amerykański rysownik Charles Addams. Od lat 30. XX wieku przygody upiornej rodzinki zaczęły się ukazywać w formie komiksu na łamach popularnego amerykańskiego tygodnika „The New Yorker”. Następnie, w latach 1964-1965, emitowano stworzony na jego podstawie serial telewizyjny, a w 1991 roku miała miejsce premiera słynnego filmu „Rodzina Addamsów”. W obsadzie znaleźli się m.in. Anjelica Huston, Raúl Juliá oraz Christina Ricci, dla której występ okazał się przepustką do hollywoodzkiej kariery. Obraz doczekał się również kontynuacji w 1993 roku oraz w 1998 roku jako „Rodzina Addamsów: Zjazd rodzinny”.

Fuzja Broadwayu z latynoamerykańskim klimatem

Poznańsko-warszawską koprodukcję reżyseruje Jacek Mikołajczyk, a kierownictwo muzyczne spektaklu objęli Tomasz Filipczak (Warszawa) i Piotr Deptuch (Poznań). Za choreografię odpowiada Ewelina Adamska-Porczyk, scenografię zaprojektował Grzegorz Policiński, a kostiumy Ilona Binarsch. W tym składzie realizatorzy przygotowali już polską prapremierę „Rodziny Addamsów” w 2015 roku w Gliwickim Teatrze Muzycznym, a także polską prapremierę Zakonnicy w przebraniu (2016), będącą niesłabnącym przebojem poznańskiej sceny.

Muzyka w „Rodzinie Addamsów” stanowi fuzję tradycji broadwayowskiej i znakomitej stylistyki latynoamerykańskiej. Największą sławę zyskały takie utwory jak: „Chcesz być Addamsem”, „W całkiem nową stronę”, „Większego świra mam” czy „Zatańczmy jeszcze raz”, wszystkie w przekładzie Jacka Mikołajczyka. Polska wersja to koprodukcja Teatru Muzycznego w Poznaniu i Teatru Syrena w Warszawie. Założyliśmy sobie, że będziemy grać ten spektakl jednocześnie, więc mamy dwa zestawy dekoracji, kostiumów, dwa zespoły, a część aktorów gra w jednej i drugiej inscenizacji mówi reżyser.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *