Historia fascynująca, a zarazem dramatyczna. „Po dolary i wolność” oraz pradziadka
12 maja, 2019
„Kobiety płacą wyższą cenę niż mężczyźni”. Dominika Kluźniak o trudnych wyborach
13 maja, 2019

„Morderczy wyścig” trwa. Thriller w zamkniętym kręgu zawodników Tour de France

Peleton kolarzy widziany na 12. etapie Tour de France w 2013 roku (fot. wikipedia.org)

Od przeszło wieku nic nie zakłócało porządku Tour de France, jednego z najważniejszych wydarzeń sportowych świata, aż do teraz. Okazuje się, że gdzieś w peletonie jedzie morderca… Każdy jest podejrzany, a skład peletonu zmienia się z etapu na etap. Wkrótce okazuje się, że Marc Moreau ma szansę na wygraną, o ile zdecyduje się zdradzić swojego najlepszego przyjaciela, gwiazdę zespołu oraz poważnego kandydata do zwycięstwa, i podjąć wyzwanie „Morderczego wyścigu”, który jest jednocześnie tytułem autorstwa Zepedy Pattersona Jorge.

Marc Moreau, zawodnik drużyny, która czterokrotnie zajmowała pierwsze miejsce w wyścigu, i przyjaciel gwiazdy typowanej na tegorocznego zwycięzcę, otrzymuje od policji nietypowe zadanie: ma podążać tropem sprawcy.

Zdaje sobie sprawę, że niektórzy z zawodników są gotowi zginąć, byle tylko wygrać kolejny etap touru, pokonując zjazdy z samobójczą prędkością ponad dziewięćdziesięciu kilometrów na godzinę. Teraz jednak są też tacy, którzy są gotowi zabić, żeby stanąć na podium.

Opinie prosto z zagranicy

„Idealny kryminał dla miłośników Tour de France, a dla fanów kryminału idealny wstęp do fascynującego, lecz brutalnego świata kolarstwa zawodowego. Akcja postępuje tu równie szybko, jak kolejne etapy wyścigu” – zauważa Mark Pryor. Z kolei ML Longworth dodaje, że od startu do linii mety, lektura „Morderczego wyścigu” jest czystą przyjemnością.
 
„Hercule Poirot w kolarskim wydaniu” – pisze dziennik El País. „Powieść, która zanurza czytelnika nie tylko w intrygę morderstwa, lecz przede wszystkim w poczucie przypływu adrenaliny i wrażeniu rywalizacji. Zabójcze samo w sobie” – przyznaje Todo Literatura. „Klimat noir w najlepszym wydaniu” – podkreśla dziennik El Mundo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *