„Muzyka łączy, music unites”. Rozmowa z Elżbietą Penderecką
Marzec 18, 2018
Warszawski fortepian Chopina. Ta wystawa zachwyci każdego
Marzec 19, 2018

„Śpiewa się go aktorsko, jazzowo, rockowo”. Ostatnie dni Festiwalu Młynarskiego

Marzec to nie tylko pierwsza rocznica śmierci Wojciecha Młynarskiego, przypadająca dokładnie piętnastego, ale również jego urodziny. Z tej okazji w Teatrze Ateneum w Warszawie, z którym artysta był związany przez lata, trwa festiwal „Młynarski w Ateneum – Konfrontacje”. Na szczęśliwców, bo bilety na wszystkie wydarzenia rozeszły się w mig, czekają koncerty, spektakle, a także pokazy archiwalnych materiałów autorstwa Wojciecha Młynarskiego.

– Wspólnie z rodziną uzgodniliśmy, że nasza Scena na Dole, którą on otwierał w latach 80. XX wieku będzie nosić jego imię. To był główny impuls, żeby Wojtek Młynarski i jego duch, twórczość znalazła miejsce w naszym teatrze – mówi Krzysztof Dangel, dyrektor Ateneum. Zresztą sam Młynarski mówił o Ateneum z czułością i nawet poświęcił mu kilka ze swoich piosenek, m.in. „Warszawa w czasach mojego debiutu” czy „Alkoholicy z mojej dzielnicy”.

Młynarski na jazzowo, rockowo czy poetycko

Początkowo miał być to tylko wieczór wspomnień, ale jak się okazało jest całe mnóstwo wybitnych twórców, którym repertuar Młynarskiego jest bliski na co dzień. – To, co jest fascynujące, że w różny sposób się go śpiewa: aktorsko, jazzowo, rockowo, poetycko. Zasiał takie ziarno i tak różnorodny przegląd artystów jest przywiązany do jego twórczości, że postanowiliśmy ich wszystkich zaprosić – dodaje dyrektor.

Na Dużej Scenie teatru odbywać się będą okolicznościowe koncerty. Festiwal otworzyła wcale nie muzyka Młynarskiego, ale taka, którą ponoć bardzo lubił, czyli lata 30. – To występ zespołu syna Wojtka, Jana Młynarskiego – wymienia Dangel. 17 i 18 marca, czyli w sobotę i niedzielę poświęcony jest na spektakl Teatru Ateneum „Róbmy swoje”, który w całości został oparty o teksty i piosenki Wojciecha Młynarskiego. Z kolei poniedziałkowy wieczór to zamknięty koncert galowy, gdzie różni artyści, m.in. Agata Kulesza, Magda Umer, Ewa Wiśniewska, Magdalena Zawadzka, Michał Bajor, Piotr Fronczewski, Marian Opania czy Wiktor Zborowski wystąpią pro publico bono. Następnie Scena na Dole zyska jego imię Wojciecha Młynarskiego.

Machalica, Maleńczuk, Nahorny

Kolejnego dnia z recitalem „Mój ulubiony Młynarski” zaśpiewa Piotr Machalica z zespołem. W środę (21 marca) wieczór sceną zawładnie Maciej Maleńczuk, który  zagra koncert zatytułowany „Maleńczuk gra Młynarskiego”.  Następnie Włodzimierz Nahorny ze swoimi muzykami, a więc z pewnością „Młynarski na jazzowo” i wreszcie na koniec koncert-spektakl Jacka Bończyka, który zatytułowany „Miłe pani i Panowie bardzo mili”, czyli tak jak Wojciech Młynarski miał zwyczaj zawsze witać gości.

Poza tymi wydarzeniami na innych scenach teatru będą wyświetlane spektakle, które udało się zarejestrować, a które wyszły spod ręki czy też z głowy Młynarskiego. – Będzie więc i jego „Hemar. Piosenki i wiersze” i „Brel”, a także recital „Czterdziecha” oraz ostatni wspaniały film „Młynarski. Piosenka finałowa” w reżyserii Alicji Albrecht – wymienia Krzysztof Dangel. Na te wydarzenia wstęp jest bezpłatny. – Zacieram ręce i jeżeli tylko czas mi pozwoli, to będę chodzić na wszystkie wydarzenia, dlatego że Wojtek jest jak kameleon i diament, można go oglądać od wielu różnych stron i pod każdym kątem – zachęca aktor Grzegorz Damięcki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *