Artystka wszech czasów i jej tajemnica. Nieznana historia Whitney Houston
Lipiec 6, 2018
Tego, co przeżyły nie wymyśliłby żaden autor. Prawdziwa spowiedź „Żon kartelu”
Lipiec 6, 2018

Miłosna wyprawa, którą przerwał huragan na oceanie. Przed nimi „41 dni nadziei”

W rolach głównych występują Shailene Woodley oraz Sam Claflin (fot. mat. pras.)

To poruszająca opowieść o walce z bezmiarem oceanu i własną słabością w oczekiwaniu na ratunek. On wrażliwy, charyzmatyczny i twardo stąpający po ziemi, nie lubi podejmować ryzyka, woli wszystko starannie zaplanować. Ona energiczna, wesoła uwielbiająca pokonywać własne słabości. Tę dwójkę w filmie „41 dni nadziei” łączy bardzo mocna więź, której nie są w stanie przełamać żadne, najtrudniejsze nawet warunki zewnętrzne. W roli Tami i Richarda występuje duet młodych, utalentowanych i już dobrze znanych aktorów – Shailene Woodley i Sam Claflin.

Tami i Richard, dwoje szaleńczo zakochanych młodych żeglarzy wy­rusza w rejs przez Pacyfik do odległej o tysiące kilometrów Kalifornii. Nie mają pojęcia, że płyną wprost na spotkanie jednego z największych huraganów w historii. Ich jacht w starciu z żywiołem nie ma żadnych szans. Cudem udaje im się ocaleć, ale łódź jest w ruinie, a ciężko ranny Richard nie jest w stanie żeglować. Tami nie mogąc liczyć na pomoc z zewnątrz, musi znaleźć w sobie siłę, by na pokładzie roztrzaskanego jachtu przepłynąć ocean i ocalić mężczyznę swojego życia.

Ta historia wydarzyła się naprawdę i właśnie doczekała się ekranizacji. Powstał z tego film o wielkiej miłości i walce o przetrwanie w obli­czu jednego z największych sztormów w dziejach. Wcześniej jej bohaterka, czyli Tami Oldham Ashcraft z pomocą pisarki Susei McGearhart, Tami zdecydowała się wydać książkę „Red Sky in Mourning: A True Story of Love, Loss and Survival at Sea”. Z miejsca stała się bestsellerem i zainteresowała wielu filmowców.

(fot. mat. pras.)

Produkcja z ogromnym rozmachem

Tami jest zapaloną żeglarką i w życiu przepłynęła już ponad 50 tysięcy mil. Gdy wraz z narzeczonym wyruszyła w beztroski rejs po Pacyfiku, ich miłosną wyprawę przerwał jeden z największych huraganów w historii. W wyniku spotkania z nieokiełznanym żywiołem Richard został ciężko ranny, a Tami musiała pokonać praktycznie w pojedynkę piętrzące się przeszkody.

Film zrealizowany został z ogromnym rozmachem. W rolach głównych obsadzeni zostali Shailene Woodley nominowana do Złotego Globu gwiazda „Wielkich kłamstewek”, jednego z najważniej­szych seriali ostatnich lat oraz Sam Claflin kochany przez kobiecą widownię za role w „Zanim się pojawiłeś” oraz „Love, Rosie”.

Miłość na planie

Choć zagrali wspólnie pierwszy raz, nie mają wątpliwości, że przyjaźń, jaka zawiązała się między nimi na planie przetrwa lata. – Sam Claflin jest jednym z moich ulubionych ludzi – mówi Shailene. Woodley i Claflin spotkali się na Fidżi na dwa tygodnie przed rozpoczęciem zdjęć, żeby lepiej się poznać i przemyśleć łączące ich postaci uczucie. – Bardzo nam to pomogło, bo mogliśmy na spokojnie bez presji czasu, się zgrać, najpierw tak czysto po ludzku, a później zawodowo. A, że od samego początku świetnie się dogadywaliśmy, po tych dwóch tygodniach przygotowań staliśmy się przyjaciółmi – dodaje aktorka.

Dla Claflina kluczowe w całym projekcie było odpowiednie ukazanie romansu Tami i Richarda. – Zawsze podchodzę do granej postaci w kontekście całości scenariusza, ale w tym przypadku starałem się przyjmować również perspektywę Tami. Oglądałem wiele wydarzeń jej oczyma, co było dla mnie dość intensywnym doświadczeniem – wyjaśnia aktor. Dodaje, że wprost zakochał się w nich obojgu, dlatego cały okres zdjęciowy był dla niego emocjonalnym przeżyciem. – Jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć podejrzewałem również, że łatwo mi będzie zakochać się w Shailene. Nie myliłem się! – podkreśla aktor.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *