„Andrzej Grabowski. Jestem jak motyl”. Autobiografia napisana z gawędziarskim talentem
12 listopada, 2020
Jej dania pokochał Marc Chagall. „Dietojarska kuchnia żydowska” bez tajemnic
16 listopada, 2020

Literatura faktu, którą czyta się jak powieść szpiegowską. Reportaż „Trolle Putina”

Reportaż „Trolle Putina” Jessikki Aro to wnikliwe studium zinstytucjonalizowanej cyberprzemocy, za którą kryją się najważniejsze osoby w Rosji, włącznie z jej prezydentem (fot. wikipedia.org)

To nie książka o sfrustrowanych użytkownikach Internetu, którzy swoje żale zamieniają na hejt online. To doskonale skonstruowane, wnikliwe studium zinstytucjonalizowanej cyberprzemocy, za którą kryją się najważniejsze osoby w Rosji, włącznie z jej prezydentem. Reportaż „Trolle Putina” autorstwa fińskiej dziennikarki śledczej Jessikki Aro obnaża kulisy rosyjskiej propagandy, związków Kremla z Donaldem Trumpem i mechanizmy działania hejtu w Internecie. Pozycja szczególnie aktualna teraz, kiedy Stany Zjednoczone wybierają prezydenta, Białorusini walczą o demokrację, a Aleksiej Navalny dochodzi do siebie po otruciu. W końcu Facebook oraz Twitter w rękach rosyjskich specjalistów od technologii politycznych są jak broń masowego rażenia.

Kto stoi za współczesną wojną informacyjną? Fińska reporterka zgromadziła olbrzymi materiał dowodowy, prześledziła historie z różnych państw i uzupełniła znane historyczne fakty o wyniki własnego dziennikarskiego śledztwa. Udało się jej zdemaskować ludzi, organizacje i farmy trolli kryjące się za atakami na demokratyczne działania Zachodu. Kampanie nienawiści, które opisuje, choć rozpoczynają się na wirtualnej nagonce, bardzo często swoją kontynuację znajdują w realnym świecie i pochłaniają realne ofiary. I tak autorka wykazała rolę Kremla w wyborze Donalda Trumpa na prezydenta, a także udokumentowała szykany wymierzone w opozycjonistów na Białorusi i Ukrainie. Nie omieszkała też wymienić akcji bezpośrednio związanych z Polską. 

Machina, którą badała, szybko obróciła się przeciwko niej. Życzono jej śmierci, wyciągano brudy z przeszłości, wytaczano procesy, choć była przecież „tylko” dziennikarką wykonującą swój zawód. Ostatecznie została zmuszona do emigracji z Finlandii. Aro niezłomnie jednak kontynuuje swoją pracę i przekazuje światu relację z krwawych frontów tej największej wojny obecnego świata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *