Gorliwy nazista na ratunek żydowskiej dziewczynie. Powieść „Niebo na uwięzi”
21 stycznia, 2020
Kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat. Rozmowy z „Ostatnimi Sprawiedliwymi”
23 stycznia, 2020

Elisabeth Revol przerywa milczenie… „Przeżyć. Moja tragedia na Nanga Parbat”

Nanga Parbat, czyli góra, na której w styczniu 2018 roku rozegrały się tragiczne wydarzenia (fot. wikipedia.org)

Tomasz „Czapkins” Mackiewicz i Elisabeth Revol w styczniu 2018 roku stanęli na wymarzonym szczycie Nanga Parbat. Mieli to zrobić po swojemu i bez żadnego rozgłosu. Jednak w drodze powrotnej Mackiewicza dopadła choroba wysokościowa, szybko tracił siły i coraz gorzej widział. Revol sprowadziła go do szczeliny w śniegu około 800 metrów poniżej szczytu, gdzie został na zawsze. – Jest mi zimno, chcę odpocząć– miał powiedzieć w swoich ostatnich słowach, które wspomina Francuzka. Książka „Przeżyć. Moja tragedia na Nanga Parbat” to jej intymna opowieść o wydarzeniach na Nanga Parbat zimą 2018 roku.

Jest pierwszą kobietą na świecie, która w 2008 roku w ciągu zaledwie 16 dni zdobyła trzy ośmiotysięczniki bez tragarza i tlenu. W 2017 roku weszła  na Lhoste, czwarty najwyższy szczyt świata, również bez tlenu. Z zawodu jest wuefistką, jednak po pamiętnych wydarzeniach pod Nanga Parbat nie wróciła już do pracy. W wiosce w Prowansji, obok domu Elizabeth, pojawiło się wielu dziennikarzy, zadających pytania, na które nie była gotowa. – Muszę żyć z tym ostatnim obrazem Tomka, tam na górze, z jego zachrypniętym głosem i z tymi słowami pełnymi nadziei, które mu wtedy zostawiłam wierząc, że jeszcze przyjdzie pomoc – mówiła Elisabeth Revol w wywiadach po francuskiej premierze swojej książki.

Sama ocalała dzięki brawurowej akcji ratunkowej prowadzonej przez himalaistów, którzy w tym czasie uczestniczyli w Zimowej Narodowej Wyprawie na K2: Adama Bieleckiego, Jarosława Botora, Denisa Urubkę i Piotra Tomalę. Revol po raz pierwszy ze szczegółami wspomina przebieg tragicznych wydarzeń. Szczera do bólu konfrontuje się z własną traumą i emocjami, by swoimi słowami opowiedzieć tę intymną historię, która wydarzyła się na oczach milionów ludzi na całym świecie. O tym jak poradziła sobie ze stresem, jak te wydarzenia zmieniły jej podejście do wspinaczki, czego szuka w górach i jak uniknęła amputacji odmrożonych rąk i stóp Revol pisze w książce „Przeżyć. Moja tragedia na Nanga Parbat”, dwa lata po tragicznych wydarzeniach.

Adam Bielecki, Denis Urubko i Anna Solska o Revol

Tomek i Eli po raz pierwszy wyruszają wspólnie, by zdobyć Nanga Parbat zimą, On silny i wytrzymały amator, ona drobna i krucha profesjonalistka. Od lat opętani tym samym marzeniem tworzą zespół, który dokonuje wejścia zimowego w lekkim stylu, nową drogą na tę Morderczą Górę. Niestety, wejście na szczyt to dopiero początek ich kłopotów… Ta książka to opowieść o pasji silniejszej niż lęk przed śmiercią. Opowieść o nadludzkiej woli życia, która pozwoliła Elisabeth wrócić z wyprawy na „drugą stronę lustra” i opowiedzieć nam o tym w sposób boleśnie wręcz szczery i autentyczny – wspomina Adam Bielecki, himalaista. – Byliśmy szczęśliwi, że możemy pomóc tej wielkiej damie i wspaniałej alpinistce. (…) Jest bardzo silną kobietą, która może robić w przyszłości piękne rzeczy, prawdziwą alpinistką – podkreśla Denis Urubko, himalaista.

Przez długi czas nie myślała też o powrocie w góry. Ostatecznie przełamała tę barierę i ruszyła ponownie w góry. – Moje podejście się zmieniło. Po Nanga Parbat aspekt sportowy nie jest dla mnie tak istotny. Szukam tego, co mnie pociąga w górach i emocji, które w nich przeżywam. Podążam w stronę fascynacji i kontemplacji zamiast wyczynu – mówiła w wywiadach po premierze swojej książki we Francji. – Myślami wciąż jestem z Tomkiem, na Nandze, wciąż wracam do tego, co przeżyłam tam z nim – a potem już bez niego. Kiedy jestem sama, przychodzą mi do głowy jednocześnie tysiące słów, widzę tysiące niuansów. Może potęga tych słów złagodzi ból… Cały czas myślę o nim; o tym, jak żył, o jego filozofii, jego sztuce życia, jego miłości do Nangi – napisała w liście do tragicznie zmarłego partnera wspinaczkowego Tomka Mackiewicza.

– Od pierwszej wiadomości od Elisabeth 25 stycznia 2018 roku o godzinie 18:15 czasu irlandzkiego wiedziałam, a potem powtarzałam to setki razy, że jej heroiczna walka o uratowanie życia Tomka, jej nadludzki wysiłek sprowadzenia go do dzieci i w moje ramiona, do domu, nie miała sobie równych, że zrobiła dla niego wszystko, więcej niż ktokolwiek byłby w stanie sobie wyobrazić… Opowieść Elisabeth Revol jest pieśnią o niewyobrażalnej ludzkiej sile i niezłomności – mówi Anna Solska Mackiewicz, wdowa po Tomku Mackiewiczu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *