„Taka chęć pomocy w trudnych chwilach”. Celińska o płycie „Malinowa” [WYWIAD]
Maj 31, 2018
Kudłata rodzinka powraca. Trzecia część cyklu „Bella i Sebastian”
Czerwiec 1, 2018

Brzydka twarz Polski, od której najłatwiej się odwrócić. Reportaż Jacka Hugo-Badera

Jacek Hugo-Bader i jego książka „Audyt” (fot. Mateusz Skwarczek/Agencja Gazeta)

Bandyci, menele, nawróceni, wsiowi i wybrani. Jacek Hugo-Bader znowu ruszył w Polskę, by sprawdzić, jak potoczyły się losy bohaterów jego reportaży sprzed dwudziestu kilku lat. Okazuje się, że te historie ciąg dalszy mają lepszy niż początek. Tym razem w książce zatytułowanej „Audyt” reporter opisuje „brzydką twarz” współczesnej Polski, od której tak łatwo się odwrócić. 

Janoszowie okazali się pospolitymi kryminalistami, Stefan to sam wierzchołek grypsery, „Fala” jest uważany za jednego z najgroźniejszych, za to Wiesława Piszczyk, porywając dziecko uważała, że wymierza sprawiedliwość. Andrzeja Harmonowicza napadła niedźwiedzica, Sławek Sztejter założył się o litra, że przebiegnie maraton, a Grzesiek Galasiński stracił twarz – dosłownie. Piotr, który dokonał w Polsce kilku zamachów terrorystycznych, teraz oddałby życie za pączka z konfiturą. Od lat na oddziale psychiatrycznym.

Zapowiedź prosto od autora

– Bo pewnie myślicie, że wiecie, co się nam, mieszkańcom tego kraju przydarzyło przez ostatnie ćwierć wieku? Myślicie, że rozumiecie, co się wokół was działo? Guzik prawda, nic nie rozumiecie. Bo źle patrzycie, węszycie i przystawiacie ucho nie tam, gdzie trzeba, boicie się wysiąść ze swoich aut, które pędzą za szybko. Te historie są w zmarszczkach, kościach, pocie i wątrobach ludzi, których nie widzicie, którzy są dla was przeźroczyści, na których nie zwracacie uwagi, bo kto zwraca uwagę na śmiecia leżącego na ulicy. No to ja wam ich pokażę, opowiem ich dzieje, a z tego opisu wyłoni się polska Atlantyda – zapowiada Jacek Hugo-Bader.

2 Komentarze

  1. Emil pisze:

    Bardzo dobra pozycja, Jacek Hugo-Bader nie po raz kolejny udowadnia swoją wytrwałość i warsztat reporterski. Podziwiam jego twórczość i odwagę, nie boi się wyzwań i pisze o tych, którymi większość reporterów „nie chce brudzić sobie rąk”. Książka daje do myślenia, narracja nie jest nachalna i nie ocenia, czytelnik może sam zdecydować co myśli. „AUDYT” trzeba przeczytać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *